ALOE FACIAL CLEANSING FOAM | HOLIKA HOLIKA

at

Mycie twarzy rano i wieczorem to tak samo podstawowa czynność jak mycie zębów. Tak jak przykładamy wagę do wyboru pasty, aby odpowiadała na nasze problemy, przykładamy się do doboru odpowiedniego żelu. Sam demakijaż mleczkiem czy płynem micelarnym nie wystarczy. Wieloetapowa pielęgnacja naszej skóry twarzy to klucz do jej szczęścia i zdrowia. Poznajcie zatem łagodniejszą siostrę „ślimakowej” pianki z Holika Holika,  Aloe Facial Cleansing Foam

Aloe Facial Cleansing Foam Holika Holika

Zacznę od tego, że produkt ma postać żelu. Dopiero pod wpływem masowania jej niewielkiej ilości na twarzy, przekształca się w pianę. Zmusza nas to do poświęcenia minuty więcej dla naszej skóry. Po spłukaniu pianki buzia jest czysta, przyjemnie miękka i nie skrzypi, co dla wielu jest bardzo istotne. Jak wspomniałam na wstępie, ten produkt jest łagodniejszy od pianki Black Snail Holika Holika. W jej przypadku twarz po umyciu była tak czysta, że aż skrzypiała. Mi ten efekt bardzo się podobał, bo miałam pewność, że kompletnie nic nie pozostało na twarzy. Natomiast pianka aloesowa pozostawia buzię równie czystą, lecz z uczuciem delikatnego nawilżenia. Wszystko za sprawą soku z aloesu, który jest na pierwszym miejscu w składzie. Osoby z normalną i sucha skórą powinny bardzo się z nią polubić. Jeśli jednak szukacie kosmetyku naturalnego, to raczej nie tędy droga. Oprócz kilku ekstraktów z roślin (np. ogórek, arbuz), w składzie znjadziemy całą masę chemii, podobnej do tej z „naszych” kosmetyków. 

Aloe Foam Holika Holika

Aloe Facial Cleansing Foam zamknięta jest w solidnym, twardym, plastikowym opakowaniu o pojemności 150 ml. Zamknięcie również jest bardzo dobrze wykonane. Nie otwiera się „samo”, a otwór posiada dodatkowe zabezpieczenie w postaci membrany, która nie pozwala na wylanie się żelu. Kolejnym plusem jest wygląd opakowania. Przypomina liść aloesu, co wygląda ładnie, estetycznie i inaczej. Takiego kosmetyku nie znajdziemy w typowej drogerii. Na plus jest również fakt, że buteleczka jest przezroczysta, przez co łatwo możemy kontrolować zużycie pianki. 

Holika Holika

Choć nic nie mogę zarzucić piance Holika Holika,to czuje pewien niedosyt. Poprzedni produkt tej firmy powodował u mnie efekt wow i ogólny zachwyt. Już po kilku dniach widziałam poprawę cery. Tutaj tego nie ma. Nie widzę ani poprawy ani pogorszenia jej stanu. Myślę, że dla mnie, posiadaczki cery mieszanej, jest po prostu za delikatna. Za to moja siostra, która ma cerę raczej wrażliwą i zdecydowanie bardziej suchą, jest tą pianką zachwycona. 

Drugi raz tej pianki nie kupię, choć nie mogę powiedzieć, że jest to zły produkt. Będę szukać dalej swojego ideału, a Was zachęcam do jej wypróbowania.

Share:
  • 88kokosek88 .

    Właśnie ten „listek aloesu” czeka u mnie w zapasach. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się u mnie.
    ps. Jak spisuje się u ciebie ten krem z MAC regulujący wydzielanie sebum?

    • Jeszcze nie jestem pewna czy jest godny polecenia. Nie matuje na wyjątkowo długo (znam mocniejsze kremy), ale z drugiej strony nie wysusza tak skóry jak inne. Jeszcze muszę go trochę poużywać 🙂

  • oooo to ja moge byc zachwycona bo ja wrazliwiec jestem 🙂 ostatnio mnostwo czytam o tych kosmetykach i jestem coraz bardziej zaciekawiona 🙂

    • Oj tak, azjatyckie kosmetyki mają w sobie to „coś”, choć buble też się zdarzają.

  • Jeśli szukasz czegoś mocniejszego to polecam żel z Ziaji z serii „liście manuka”, bardzo dobrze oczyszcza i nie wysusza;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

  • Mam cerę suchą, więc pewnie dla mnie ta pianka byłaby idealna 😉 Żel do twarzy z tej serii bardzo polubiłam 😉

  • lukaszmakeup.pl

    UWielbiam aloes 🙂

  • O serii słyszałam, ale nie używałam jeszcze żadnego z kosmetyków. A ten żel wygląda niezwykle ciekawie 🙂

    • Polecam, szczególnie do cery suchej czy wrażliwej 🙂

  • Znam serię aloeasową:)

  • Koreańskie kosmetyki jak najbardziej na plus 😉 A dopiero co wczoraj zrobiłam zamówienie z Holika Holika 🙂

    • Bardzo mnie kręcą takie kosmetyki 🙂

  • Ja też jestem posiadaczką cery wrażliwej i ta pianka mi się podobała, tylko niestety pękło mi wzdłuż opakowanie, musiałam ją niestety przelewać do innego 😉 A to takie śliczne… 🙂

    • Tak myślałam, że u posiadaczek takiej cery lepiej się spisze. Szkoda opakowania, cały w nim urok.