BRUSH CLEANSER | MAC

BRUSH CLEANSER | MAC
Hej. Macie czasem tak szalony, długi i ciężki dzień, że każde dodatkowe zadanie wieczorową porą to dramat? Bez bicia przyznam się, że u mnie bywa tak nawet często. Wyobraźcie sobie, że po powrocie z pracy czy szkoły, późnym wieczorem, czeka Was stos pędzli do umycia, by móc rano się umalować. Na szczęście człowiek lubi sobie upraszczać życie i wymyślił płyn do mycia przyborów kosmetycznych.
 
 

Płyn Brush Cleanser fimry MAC jest ze mną od stycznia tego roku. Za 235 ml musimy zapłacić 50 zł. Cena wydaje się być wysoka, ale jak prawie wszystko tej marki, jest on niesamowicie wydajny. Po 5 miesiącach użytkowania, ubyło zaledwie 13 objętości. Zadaniem tego płynu jest mycie, dezynfekowanie i pielęgnowanie naszych pędzli. Z tym ostatnim ciężko stwierdzić, czy faktycznie tak jest. Nie do końca wierzę w pielęgnacyjne właściwości Brush Ceansera, ponieważ wyczuwam w nim alkohol, który znajduję się na samym początku listy składników, zaraz po wodzie.
 
 
Z całą pewnością mogę podpisać się pod jego właściwościami myjącymi i dezynfekującymi. Pędzle czyści się łatwo, w miarę szybko i nie trzeba czekać godzinami aż wyschną. Gotowe są do użycia już po kilkudziesięciu sekundach. Różowy płyn MAC świetnie radzi sobie z cieniami, pigmentami, pomadą do brwi czy wyschniętym eyelinerem w żelu. Troszkę więcej pracy wymaga od nas wyczyszczenie większych pędzli np. po bronzerze, ale jest to zadanie wykonalne.
 
 
Pomimo zawartości alkoholu Brusch Cleanser nie zniszczył włosia moich ulubionych pędzli. Mam wrażenie, że jest ono cały czas w takim samym stanie, jak w dniu zakupu. Warto tu zaznaczyć, że do „prawdziwego” mycia używam hypoalergicznego, naturalnego mydła Biały Jeleń. Trzeba pamiętać, że taka forma czyszczenia pędzli jest dla nich najlepsza ( woda + mydło/szampon), ale jej minusem jest długi czas wysychania naszych maluszków. Preparaty takie jak ten firmy MAC, to tylko dodatek w ich pielęgnacji lub gdy czas nas goni.
 Z cała pewnością chcielibyście zobaczyć, czy aby na pewno płyn ten spełnia swoje zadania. Zatem zapraszam na króciutki film pokazowy.
 
 
 
Podsumowując. Brusch Cleanser firmy MAC, jest w mojej ocenie dobrym i wydajnym produktem do mycia i dezynfekcji pędzli. Nie mam porównania z innym, podobnymi mu produktami, ale swoje zadania wypełnia bardzo dobrze, przy czym nie niszczy naszych akcesoriów. Nie żałuję ani jednej wydanej na niego złotówki. Stał się niezastąpionym produktem w kryzysowych sytuacjach lub gdy mam po prostu lenia. Polecam go wypróbować na własnej „skórze” 🙂
 
P.S. Bądźcie dla mnie wyrozumiali, pierwszy raz w życiu nagrywałam i montowałam filmik. Daleko mu do ideału, ale każdy kiedyś był nowicjuszem na yt 🙂

 

468 ad
  • Takie preparaty są świetne dla wizażystek 🙂

  • Kurde, skusiłabym się ze względu na to, że szybko wysycha. Nienawidzę czyścić pędzli, a tym bardziej czekać aż wyschną ;<

  • Dużo dobrego czytałam i słyszałam na jego temat 😉 Osobiście używam łagodnego mydła i odżywki b/s do pielęgnacji moich "dzieci" 🙂

  • Oo ciekawy płyn 🙂
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

  • Ja swoje pędzelki myję delikatnym szamponem lub naturalnym mydełkiem.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial