Longstay Liquid Matte Lipstick Kissproof | Golden Rose

Longstay Liquid Matte Lipstick Kissproof | Golden Rose

Hej. Matowe pomadki w płynie to chyba jedne z najpopularniejszych formuł ostatnich miesięcy. Producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych kolorów i coraz lepszych właściwości swoich produktów. Matowa pomadka w płynie, z wygodnym aplikatorem, świetną pigmentacją, atrakcyjną ceną, sporym arsenałem odcieni i przede wszystkim nie wysuszająca ust, to ideał, którego wszyscy szukamy. Ja swój znalazłam, Longstay Liquid Matte Lipstick Kissproof od Golden Rose.
 
 
 
 

(więcej…)

First impression – Golden Rose Palette

First impression – Golden Rose Palette

Witajcie kochani ! Tak jak pisałam na moim Facebooku od dzisiaj ruszam z postami „Pierwsze wrażenie „. Czasem zdarza się tak, że jakiś produkt od pierwszego użycia powala nas na kolana lub wręcz przeciwnie, nie chcemy więcej go używać. Napisanie recenzji wymaga dłuższego testowania,  stąd pomysł na takie notki. Z biegiem czasu ich forma na pewno będzie się zmieniała, ale póki co dajcie znać czy jesteście na tak z moim pomysłem.
Na pierwszy ogień idzie paletka cieni perłowych Golden Rose Professional Palette Eyeshadow w wersji Brown Line nr. 103. Paletkę kupiłam za 19,90 zł na stoisku firmy. Cena jest bardzo kusząca,a opinie na YouTube całkiem niezłe. W paletce znajdziemy 5 cienie od jasnego beżu do głębokiego brązu wraz z dwustronnym pędzelkiem/aplikatorem. Całość zamknięta jest w plastikowym opakowaniu, które kojarzy mi się z tymi od sztucznych rzęs. Oczywiście jak zawsze produkt zapakowany jest również w kartonik z nazwą firmy i opisem produktu. Swoją drogą mi się one bardzo podobają.

 

Co do samych cieni, kolorystyka jest bardzo przemyślana i ładnie się ze sobą komponują. Pigmentacja jest całkiem dobra, porównywalna do popularnych ceni drogeryjnych. Można by ją troszeczkę poprawić, ale jak za tą cenę, na prawdę nie ma co narzekać. Łatwo się blendują i nie znikają z powiek. Dołączony aplikator jest bardzo średni, więc ktoś kto ma swoje akcesoria nie będzie  z niego zadowolony, ale dziewczyny, które dopiero zaczynają przygodę z makijażem dadzą sobie radę i z tym pędzelkiem. 
Na zdjęciu powyżej widzicie swatche cieni bez bazy.  Myślę , że można stworzyć z nich całkiem przyjemny makijaż dzienny jak i wieczorowy. Póki co zdążyłam je testować tylko 6 godzin, co jest zdecydowanie za krótko, by napisać recenzję. Nie mniej jednak w tym czasie nie zblakły, nie osypywały się i nie rolowały. Mam zamiar używać ich w ciągu najbliższego tygodnia i po tym czasie powinnam mieć już wyrobioną na ich temat opinię. Możecie się więc spodziewać aktualizacji tego posta. Na sam koniec. Komu ją polecam ? Zdecydowanie tym z Was, które mają ograniczony budżet lub dopiero zaczynają się malować. Za niską cenę mamy aż 5 cieni w całkiem niezłej jakości (taka jest moja opinia póki co). Jest to dopiero mój drugi produkt tej firmy, ale na pewno nie ostatni. Dajcie znać co o nim sądzicie i czy miałyście tą paletkę.
P.S. Nie zjedzcie za dużo pączków 🙂
All about eyes

All about eyes

Witajcie kochani ! Korzystając z chwili wytchnienia od pisania pracy inżynierskiej, postanowiłam nadrobić zaległości i napisać dla Was krótką recenzję. No dobra, tak na prawdę powinnam robić ostatnie poprawki w pracy, ale musiałam zająć się choć przez trochę czymś innym. Zapraszam do dalszej lektury, ponieważ dzisiejszą gwiazdą będzie puder do brwi Golden Rose Eyebrow Powder.

 

Od dłuższego pojawia się coraz więcej pozytywnych opinii o tej marce. Bardzo dużo dziewczyn zachwyca się pomadkami i produktami do stylizacji brwi Golden Rose.  Zachęcona tak dobrą opinią i niskimi cenami skusiłam się na puder do brwi nr 105 w cenie niecałych 10zł.  Jest to chłodny, średni brąz, choć w opakowaniu wydaje się być jaśniejszy niż na brwiach. Inne odcienie tego produktu znajdziecie tutaj,  a mój odcień prezentuje się tak 🙂

Puder daje bardzo naturalny efekt, można z łatwością stopniować jego intensywność. Dla mnie ogromnym plusem jest jego trwałość. Przez cały dzień wygląda tak, jak zaraz po zrobieniu makijażu. Nie dorysujemy sobie nim dodatkowych włosków, ale przyciemnimy skórę pod naszymi naturalnymi, przez co wydadzą się gęstsze. Dodatkowo jego aplikacja jest dziecinnie łatwa. Możemy użyć zwykłego, małego pędzelka do cieni, pędzelka do eyelinera czy nawet najtańszego aplikatora z tzw. gąbeczką.

Warto zwrócić uwagę na skład tego produktu. Tak jak w przypadku większości pudrów i sypkich kosmetyków, znajdziemy w nim talk jako bazę oraz mikę, która jest minerałem zawierającym  filtry UV. Niby to tylko puder do brwi, ale ochrony przed szkodliwym promieniowaniem nigdy za mało. Ciekawe są też te „cyferki” na końcu składu. Cl 77891 to dwutlenek tytanu będący białym pigmentem i minerałem zapewniającym ochronę UV . Związki Cl 77491,77492 i 77499 to tlenki żelaza o żółtej, czerwonej i brązowej barwie. Producent reklamuje, że znajdziemy tu również witaminę E, ale ja jakoś jej nie widzę w składzie.
Podsumowując, puder do brwi Golden Rose to moje odkrycie tego roku. Jest wręcz idealny, nie za ciemny, trwały i naturalny. Na pewno zagości w moim kuferku na dłużej. Polecam go każdej dziewczynie, która chce delikatnie i w naturalny sposób podkreślić swoje brwi.

Piszcie w komentarzach czy znacie ten produkt i czy macie może coś innego do stylizacji brwi, godnego polecenia 🙂

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial