Catrice & Kaviar Gauche

at
Hej. Dzisiaj mam dla Was krótką recenzję palety do twarzy i oczu stworzoną przez duet projektantek Kaviar Gauche i firmę Catrice. Jest to edycja limitowana z pięknymi, kobiecymi i eleganckimi opakowaniami, ale czy wewnątrz kryje się równie cudowne wnętrze? Tego dowiecie się już za chwilę. 

 

Nie będę ukrywać, że na ten produkt skusiłam się głównie ze względu na wygląd. Kupiłam ją w ciemno, bez dotykania testerów czy czytania opinii innych blogerek. I tu był mój błąd, gdybym sprawdziła pigmentację cieni, na pewno nie wydałabym pieniędzy na tą paletę. Praca z tym kosmetykiem to koszmar. Cienie mają bardzo marną pigmentację, jak już uda się cokolwiek nałożyć na powiekę, giną przy rozcieraniu. Nie ważne jakiej bazy bym użyła, jakich pędzli i ile czasu poświęciłabym na makijaż. Z 6 cieni, tylko 2 nadają się do jakiegokolwiek użytku. Niewiele lepiej jest z rozświetlaczem i bronzerem. Ten pierwszy ma w sobie widoczne, złote drobinki, które mi kompletnie nie odpowiadają. Natomiast bronzer jako tako się broni. Przypomina mleczną czekoladę, nie za ciepłą, nie za chłodną. Jest trochę nijaki i potrafi zginąć w całym makijażu. Spokojnie nie jest tak źle, znalazłam aż jeden dobry produkt w tej palecie, a mianowicie białą kredkę, która zawsze jest mile widziana. 

 

Małe podsumowanie. Jeśli macie wolne 40zł, by wydać na coś co ma tylko ładne opakowanie i jest kompletnie nieużyteczne, proszę bardzo kupujcie, może na allegro gdzieś tą paletkę jeszcze znajdziecie. Moim zdaniem są to pieniądze wyrzucone w błoto i od tej pory pewnie już nic nie kupię „spontanicznie”.
Share: