COVER SHOT: MATTE EYE PALETTE | SMASHBBOX

COVER SHOT: MATTE EYE PALETTE | SMASHBBOX

Ta paleta cieni chodziła za mną od momentu, gdy pierwszy raz ją zobaczyłam u dziewczyn na instagramie. Na pierwszy rzut oka idealna, mała, neutralna i w 100% matowa. Czegoś takiego potrzebowałam do szybkich, codziennych makijaży do pracy czy na uczelnie. Oglądałam ją pod różnymi kątami, na wielu zdjęciach, a gdy tylko chciałam ją zamówić, zawsze była „chwilowo niedostępna” na stronie Sephora. O czym mowa ? O jednej z  6 nowych palet cieni Smashbox Cover Shot Eye Palette – Matte

cienie, smashbox, cover shot, paleta.

Wszystkie sześć palet zawiera po 6 mniejszych i 2 większe cienie. W całości wykonane są z dobrej jakości plastiku, zamykane są na magnes, a wewnątrz skrywa się na prawdę porządne lusterko, którego osobiście lubię używać. To co wyróżnia tę serię to zdecydowanie ich wygląd. Na przodzie paletek widnieje logo marki z obrazkiem 3D. Pamiętacie takie kartki, które w dzieciństwie zbieraliśmy np. z paczek chipsów ? Obrazek na nich zmieniał się, gdy się nimi poruszało lub spojrzało po innym kątem. Tak własnie jest z opakowaniem cieni Smashbox. Nie ukrywam, że bardzo mi się to podoba. Każda paleta ma inny kolor „dymka” na wierzchu, dzięki czemu łatwo je rozróżnić bez ich otwierania. Moja matowa wersja ma fioletowy obrazek, co również nawiązuje do jej kolorystyki. 

smashbox, paleta cieni, matowa paletka, cover shot, nowa paleta

Paleta cieni Smashbox Cover Shot: Matte Eye Palette, jak sama nazwa wskazuje, zawiera wyłącznie matowe wykończenia. Nie jest ono jednak suche i pylące, a miękkie i wręcz jedwabiste w dotyku.  Tak na prawdę nie maiłam kupować tej paletki. Tłumaczyłam sobie „po co Ci kolejna”, ale gdy pomacałam tester w perfumerii, przepadłam. Tak kremowej w konsystencji, matowej formuły nigdy wcześniej nie spotkałam, więc musiałam ją kupić. Tym bardziej, że dostępna była stacjonarnie. Cienie praktycznie w ogóle nie pylą przy aplikacji czy rozcieraniu. Ich pigmentacja jest bardzo dobra, a co ważniejsze można ją z łatwością budować na powiece. Cienie blendują się jak w bajce i tak samo ze sobą łączą. Nie ma mowy o zlewaniu się kolorów w jeden czy powstawaniu dziur. Praca z tymi cieniami to sama przyjemność. Dodam jeszcze, że w paletce znajdują się same neutralne odcienie (beże, brązy, zgaszony róż, fiolet i czerń), w odrobinę cieplejszych i chłodniejszych tonach. Kolorystyka, która zadowoli chyba każdego. 

swatche smashbox, cienie, paleta cieni matowych, cover shot.

Rozmiar cieni i ich kolory są bardzo przemyślane. Ułatwiają pracę i są przyjazne nawet dla początkujących. Wszystkie są matowe, lecz nie tak zwykle. Nie jest to płaski, suchy mat. Te cienie są jedwabiste, satynowe i nadal wyglądają jak dobry mat (ma nadzieje, że wiecie o co mi chodzi:). Oto jak się prezentują bez bazy:

PREVIEW – ciepły, jasny, żółto-beżowy, jeden z dwóch największych cieni.

ASSISTANT- chłodniejszy, typowy beżowy, drugi z największych cieni.

WERK IT- powiedziałabym, że ciepły, piaskowy, bardzo jasny beżo-brąz z odrobiną pomarańczy.

PUBLISHER – chłodny, jasny brąz, niczym puder do konturowania twarzy.

ANGLES – ciemniejszy, ciepły brąz.

SUPERMODEL – chłodny, zgaszony łososiowy.

EDITOR- chłodny, śliwkowy, przypominający suche wrzosy.

DEADLINE- intensywnie czarny. 

paleta, smshbox, matowe cienie, nowa paleta cieni, cover shot

Choć paletka cieni Smashbox jest mniejsza od mojego telefonu (dla porównania cienie Zoeva), nie można odmówić jej uroku i uniwersalności. Jej lewa połowa jest nieco cieplejsza i typowo nude, natomiast prawa część jest zdecydowanie chłodniejsza. Najbardziej zadowolone będą z niej zielonookie dziewczyny, ale tak na prawdę sprawdzi się u każdego. Mały rozmiar to dla mnie wielki plus. Będzie idealna na wyjazdy. Dodatkowo same maty, czyli cienie po które na co dzień najczęściej sięgam. Idziemy dalej z zaletami tego maleństwa. Największe cienie to beże, czyli te, które zazwyczaj najszybciej sięgają dna. Brak pylenia i osypywania, nawet przy czarnym kolorze. Minusy ? Nie widzę ani jednego. Moim zdaniem to najlepiej wydane 135 zł w tym roku. Jeśli tak jak na, na co dzień stawiacie na „nudne” i matowe kolory, chcecie kupić swoją pierwszą lub po prostu nową paletę, to koniecznie skuście się na tą. Jest idealna. 

468 ad
  • Moja ulubiona kolorystyka – z przewagą brązów i beży! Z marki Smashbox nie posiadam żadnego cienia, ale widzę, że ma dobrą pigmentację 🙂 Poza tym, te genialne opakowania przykuwają wzrok!

    • Ja też preferuję właśnie takie kolory na co dzień, a pigmentacja jest idealna 🙂

  • To zdecydowanie powinnaś przyjrzeć się innym wersjom paletki 🙂

  • Widzę, że mocnym echem odbijają się te paletki w blogosferze. Na Smashboxa mam mały hejt, ale może warto się im przyjrzeć z bliska 🙂

    • Ja ją uwielbiam i nie dziwie się, że to hit. Zobacz ją sobie na żywo w perfumerii, mnie dopiero „zmacanie” skłoniło do zakupu 🙂

  • Świetna na wyjazdy. Zrobi się nią każdy makijaż, a jest bardzo poręczna. Ja widziałam ją (znaczy nie dokładnie tę, bo inną wersję kolorystyczną) u Maxineczki i bardzo spodobała mi się ta grafika 3D. Taki miły i fajny dodatek 🙂

    • Dokładnie, mi też się podoba ten akcent 3D, przypomina mi kartki do gry z dzieciństwa 🙂

  • Susan Ciszek
  • lukaszmakeup.pl

    Cudne kolory 🙂

  • Odcienie są cudowne! Zdecydowanie w moim guście 🙂

    • Racja, ja ja ubóstwiam 🙂

  • bardzo mi się podobają te paletki dlatego można teraz wygrać jedną z nich w moim rozdaniu 😀 i przyznam, że sama mam chrapkę na jakąś 🙂

    • Przygarnęłabym wszystkie warianty 🙂

  • Cudowna paleta ♥

    • Oj tak, ale w 100% docenia się ją dopiero przy użytkowaniu 🙂

  • Bardzo udana paletka, chętnie przyjrzę jej się bliżej 🙂

  • Genialne zestawienie kolorów! <3 Bardzo mojowe!
    Super, że jaśniejszych odcieni jest więcej!

    • Dla mnie też są mega 🙂

  • Kolory ma piękne 🙂

    • Tak, i świetnie się z nimi pracuje 🙂

  • cienie idealnie dla mej karnacji! no cuda po prostu;D

    • Pasują chyba każdemu 🙂

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial