Eye Shadow Keeper by Inglot

Eye Shadow Keeper by Inglot
Cześć. Pewnie wiele z Was miało to nieprzyjemne uczucie, gdy kupiłyście drogi cień, a on i tak nie trzymał się cały dzień na Waszych powiekach. I nic w tym dziwnego. Zwykły, prasowany czy wypiekany cień nie ma takich możliwości jak te w kremie. Dlatego biję gromkie brawa temu, kto wymyślił bazę pod cienie.
 

Gdy zaczynałam moją przygodę z trochę bardziej zaawansowanym makijażem, nie używałam jeszcze żadnej bazy pod makijaż czy cienie. Uważałam to za zbędny wydatek. Po kilku, a czasem nawet w porywach po 8 godzinach, cienie rolowały się w załamaniach. Tłumaczyłam to sobie tym, że posiadam tłustą cerę, więc powieki pewnie też takie są. Czytałam o różnych sposobach na przedłużenie ich trwałości, ale każda baza miała swoje plusy i minusy, a chciałam czegoś idealnego. W końcu w moje ręce wpadł produkt firmy Inglot.
Eye Shadow Keeper ma  zapewniać ekstremalną trwałość makijażu, jednocześnie podkreślając kolor cieni do powiek. Koszt 10 ml to 49 zł, ale z całą pewnością jest to opłacalny wydatek. Wystarczy bardzo niewielka jej ilość, by pokryć całą powiekę. Używam jej ponad miesiąc praktycznie codziennie i nie widać jakiegokolwiek ubytku w objętości produktu.
Baza jest silikonowa, po roztarciu praktycznie niewidoczna ale lekko ujednolica kolor powieki. Oczywiście, jeśli macie bardzo ciemną skórę w tych miejscach, najlepiej jest zacząć makijaż od cielistego lub białego, matowego cienia. Dzięki tej bazie, makijaż oczu utrzymuje się od aplikacji, aż do demakijażu. Nic nie blednie ani się nie roluje. Dodatkowo cienie bardzo ładnie się na niej blendują. Baza nie podrażnia wrażliwych oczu, nawet podczas noszenia soczewek kontaktowych. 
Dla zainteresowanych dorzucam skład bazy Inglot.
 
 
 
Jak dla mnie jest to baza idealna. Mega wydajna, trwała i nie podrażnia oczu. Choć jej koszt może wydawać się spory, uważam, że jest warta swojej ceny. Jak tylko znajdę jej tańszy odpowiednik na pewno dam Wam znać. Tymczasem czekam niecierpliwie na Wasze propozycje baz pod cienie i pod makijaż twarzy. Udanej niedzieli kochani, a w wolnej chwili zajrzyjcie do mnie na facebooku 🙂
468 ad
  • Anonimowy

    Talk jest na drugim miejscu a on zapycha cerę, nie pozwala jej oddychać 🙁

  • Una

    Ja mam bazę Lily Lolo, już trzecie opakowanie, tak mi się spodobała. 😉

  • ja lubię bazę pod cienie z Avonu 🙂 obserwuję, pozdrawiam i zapraszam do siebie 🙂

  • Ja mam bazę Wibo za parę złotych i, oprócz tego, że ma kiepskie opakowanie, to jestem z niej bardzo zadowolona 😉

  • Miło będzie jak podzielisz się z Nami, których lepiej nie kupować 🙂

  • Mam pełno baz ale jednak nie sprzyjają moim oczekiwaniom i chyba będę musiała się skusić na ta 🙂

  • Trochę tak, ale to zależy w dużej mierze od samego cienia 🙂

  • ooo myślałam o niej 🙂 jak skończę swoją to chyba skuszę się na tą 🙂 a powiedz czy pobija trochę kolor cieni? 🙂

  • Ciągle szukam jakiejś idealnej, może się na nią skuszę 😉

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial