FAVOURITES | MARCH

at

Początek nowego miesiąca to idealny moment na podsumowanie minionego. Moi ulubieńcy zawsze ograniczali się wyłącznie do kosmetyków, czemu trudno się nie dziwić, w końcu to blog urodowy. Mam jednak ochotę trochę ich urozmaicić i powoli wplatać coś nowego. Jeśli macie jakieś sugestie, piszcie śmiało w komentarzach, a tymczasem, zapraszam Was na ulubieńców marca. 

Lirene, maseczka złuszczająca, skarpetki złuszczające, stopy, Evree, CK, perfumy, magic rose

Evree Magic Rose  używam namiętnie kolejny miesiąc. Daje mi jednocześnie odpowiednią dawkę nawilżenia i zmatowienia, jakiej potrzebuję w ciągu dnia. Z całą pewnością nie jest to typowy krem przeznaczony do walki z nadmiernym wydzielaniem sebum przez naszą skórę, ale radzi sobie z tym całkiem nieźle. Ma przepiękny, subtelny zapach róż, który nie męczy i szybko się ulatnia ze skóry. Polecam wypróbować wszystkim posiadaczom mieszanej cery. 

Skarpetki złuszczające Lirene Stopy bez zgrubień to najlepszy tego typu produkt jaki miałam okazję używać. Martwy naskórek już po 2 dniach zaczyna nam schodzić. Nie jest to tylko łuszczenie, skóra w strategicznych miejscach odchodzi płatami. Nie ukrywam, że w pielęgnacji stóp jestem leniuchem i zapominam o ich kremowaniu. Skarpetki Lirene to idealne rozwiązanie dla mnie. Stopy ją gładsze, bardziej miękkie i zdecydowanie mniej na nich zgrubień. Nie polecam jednak stosowania ich latem. Przy odkrytych butach wygląda to bardzo nieestetycznie i trochę tak, jakbyśmy miały „łuszczycę”. 

Calvin Klein Ck One Summer 2014 to zapach który towarzyszył mi najczęściej w marcu. Niezobowiązujący i lekki, nadaje się zarówno dla pań jak i panów.  Znajdziemy w nim nuty limetki, grapefruita, melona, cyprysu frezji i tequili, a wszytko opiera się na bazie wody kokosowej i cukru. Nie dajcie się jednak zwieść, z całą pewnością nie jest to słodki zapach. Przypomina mi wakacje nad jeziorem, świeżość i radość.

Too Faced,  Golden Rose, Nyx, 4 Long Lashes, bronzer, kredka do brwi, pielęgnacyjny tusz do rzęs.

Too Faced Chocolate Soleil już nie raz gościł w ulubieńcach. Ostatnio znów do niego wróciłam i przeżywamy drugą miłość. Choć mam tylko jego miniaturkę, to jest ona bardzo wydajna. Z pewnością będzie to jeden z nielicznych bronzerów, które kupię ponownie. Nie będę się więcej nad nim rozpisywać, jego pełną recenzję znajdziecie tutaj. 

Baza pod cienie NYX HD Haute Definition Base De Fard A Paupieres to nowość w mojej kosmetyczce. Używałam jej najczęściej, choć nie jestem przekonana, czy jest to najlepsza baza w moich zbiorach. Intensywne testy nadal trwają, a my mamy raz lepsze, a raz gorsze dni. 

Long 4 Lashes Enhancing Mascara to również nowość z marca. Pielęgnacyjny tusz do rzęs, który ma za zadanie wydłużyć i podkręcić włoski, przy okazji dodając im objętości. Silikonowa szczoteczka ładnie je rozczesuje, a sam tusz nie kruszy się, nie rozmazuje i nie robi nam pandy. Co do efektów pielęgnacyjnych, jeszcze za krótko jej używam, by to ocenić. 

Golden Rose Longstay Precise Browliner to również mój hit z poprzedniego roku. Kolor 102 to idealny odcień chłodnego brązu. Kredka jest bardzo precyzyjna, nie za twarda i nie za miękka. Pozwala na szybkie i dokładne wyrysowanie brwi, co bardzo przyspiesza mój makijaż o 4 rano, gdy tak na prawdę jeszcze śpię, a już trzeba szykować się do pracy. Więcej na jej temat przeczytacie tutaj.

pędzel, Hakuro, H21, pędzel do brązera, pędzel z włosia kozy, dobry, tani.

Hakuro H21 to bardzo dobry pędzel w swojej klasie i kategorii cenowej. Za mniej niż 30 zł mamy zgrabny, całkiem miękki i nie drapiący pędzel z białego włosia kozy. Oczywiście są na rynku lepsze ale i znacznie droższe modele. Ten w zupełności sprawdzi się do codziennego użytku. Pamiętajcie tylko, że naturalne włosie nabiera więcej produktu niż syntetyczne i niewprawna ręka może zrobić nim plamy. Lepiej nabrać mniej i w razie potrzeby dołożyć. 🙂

hybrydy, neonail, szarości, nude, beżowa hybryda

 

Ostatnio polubiłam się również z hybrydami NeoNail. Po kilkutygodniowej przerwie od ich noszenia, zdecydowałam się na kolor Silki Nude, czyli najprawdziwszy, chłodny nude oraz Homecoming, czyli szary błękit, Świetnie do siebie pasują, nie są krzykliwe i można nosić je praktycznie do wszystkiego.  Zarówno to jak i następne zdjęcie pochodzi z mojego profilu na Instagramie @autreme. Najbardziej spodobało Wam się jednak to zdjęcie. 

Mam nadzieję, że znaleźliście jakieś produkty dla Was i dacie mi znać, co jeszcze chcielibyście zobaczyć w tej serii wpisów. Tymczasem życzę Wam  udanego weekendu, bo już jutro piątek 🙂

Share:
  • Skarpetki złuszczające i hybrydy to zdecydowani faworyci:)

  • Czuję, że te perfumy mogłyby mi się spodobać 🙂 A hybrydy Neonail są moimi ulubionymi!

  • Czaję się na ten krem z evree i waham się pomiędzy nim a eveline 360 nawilżającym. Kolorki na pazurkach masz świetne 🙂

    • Dziękuję 🙂 Kremu z Eveline nigdy nie miałam, ale Evree na prawdę warto wypróbować, często jest w promocji 🙂