Filmstudio Barrandov Prague

at
Witajcie ! Koniec tygodnia zbliża się nieubłaganie, dla niektórych na szczęście, dla innych niestety nie. Choć nie mam w planach słodkiego lenistwa i tak ciesze się z nadchodzącego weekendu. Po tych kilku intensywnych dniach przyda się trochę odpoczynku oraz odespania zarwanych nocy, które skutkują opuchniętymi i podkrążonymi oczami. Macie swoje sprawdzone sposoby na pozbycie się lub zatuszowanie tzw. „worków” na naszej twarzy ? Ja bardzo długo szukałam dobrego korektora, który poradził by sobie z moimi sińcami pod oczami. Z polecenia koleżanki, kupiłam podkład do twarzy Dermacol Filmstudio Barrandov Prague .

 

Jest to bardzo mocno kryjący podkład do skóry z problemami, czyli zaczerwienieniem, śladami po trądziku czy sińcami pod oczami. Zawiera 50 % pigmentów i właśnie dlatego idealnie wyrównuje naszą cerę. Kryje oznaki zmęczenie i dodaje energii. Dodatkowo zawiera filtr 30 SPF, dzięki czemu ma nas chronić przed słońcem w lecie. Podkład jest rekomendowany na specjalne okazje, do sesji zdjęciowych i innych ważnych dla nas wydarzeń. Tak twierdzi producent tego kosmetyku,a co ja o nim sądzę ?
Nigdy nie nałożyłabym tego „podkładu” na całą twarz. U mnie sprawia wrażenie maski, a wręcz typowej „tapety” . Nie wiem czy zatyka pory czy też nie – producent twierdzi, że nie. Ponieważ ma bardzo mocne, wręcz nienaturalne krycie,  nie odważyłam się nałożyć go na całą twarz i wyjść z domu. Kupiłam odcień sporo jaśniejszy od mojej karnacji, dlatego świetnie sprawdza się w roli korektora pod oczy.W tej funkcji sprawuje się idealnie, z małymi minusami, o którym opowiem za chwilę.

 

 

Zacznę od zalet tego podkładu/korektora :
– bardzo dobre krycie ( w roli korektora 🙂 )
– stosunkowo niska cena, za swój zapłaciłam 26zł ale można go dostać już za 16 zł na przykład
   TUTAJ
– jaśniejsze odcienie dają efekt delikatnego rozświetlenia
– powalająca wydajność, mała ilość wyciśnięta na palec ( tak jak na zdjęciu ) pozwala na 
  zatuszowanie cieni pod oczami, nawet metodą tzw. trójkąta młodości.

Teraz kolej na wady tego produktu :
– opakowanie, jak na podkład tragedia, ale z perspektywy używania go jako korektora nie jest
  najgorzej
– mocno zbiera się w jakichkolwiek załamaniach ( producent informuje o tym na ulotce ), z użyciem 
  bazy jest całkiem dobrze, ale i tak trochę się roluje
– mały wybór odcieni
– po kilku godzinach produkt „ścina się” i wygląda dość nieestetycznie

Podsumowując. Jak do tej pory to najlepiej kryjący „korektor” jaki miałam, ale raczej nie kupię go ponownie. Już po nabyciu tego produktu, zainteresowałam się opiniami innych osób. Szperając po różnych stronach znalazłam całe mnóstwo przeciwstawnych zdań. Jedni uważają go za ideał i wychwalają, a inny wieszają na nim psy. U mnie spisuje się pół na pół. Wygląda na to, że ten produkt bardzo mocno różni się swoim działaniem u wielu osób. Ktoś z Was używał go kiedyś ? Spisywał się tak jak u mnie czy może lepiej, albo nawet gorzej ? Koniecznie dajcie znać, a tymczasem na mnie pora. Praca inżynierska i notatki na zbliżające się zaliczenia na uczelni wzywają, a raczej krzyczą, abym je w końcu ruszyła.

Udanego wieczoru i piątku w atmosferze nadchodzącego weekendu 🙂

Share: