Frosted body

Frosted body

Pogoda nas nie rozpieszcza, wietrzenie, zimno a nawet deszczowo. Na szczęście zima ma również swoje dobre strony. Możemy delektować się produktami o przepięknym „zimowym” zapachu. Takie kosmetyki pojawiają się co roku o tej porze.

Pięknie zapakowane mydło od Bath&Soap o zapachu Frosted Cranberry. Aż chce się go używać. Choć przeleżało w półce nieużywane prawie rok, pachnie tak samo intensywnie jak świeżo po otwarciu opakowania. Ma taki „zimowy” zapach, tak na prawdę ciężki do opisania. Przyleciało do Polski prosto ze Stanów i niestety nie mogę go nigdzie u nas znaleźć. A szkoda bo wypróbowałabym tez inne produkty tej marki.

Zimą robię się strasznym leniem i nie mam ochoty na codzienne mycie włosów. A odkąd sprawiałam sobie grzywkę jest to nieuniknione. Myślę, że każda posiadaczka takiej fryzurki zna ten problem, gdy cała czupryna wygląda całkiem nieźle, oprócz pasm na czole. Ratunkiem jest dla nas suchy szampon. Schauma Świeżość Bawełny to mój pierwszy produkt tego typy i jestem z niego bardzo zadowolona. Po użyciu go zgodnie z zaleceniami producenta, mogę śmiało wyjść z domu, nie obawiając się o stan moich włosów.

Wspominałam już, że uwielbiam kremy z Ziaji ? Obecnie używam aż 3 i nie mogę się z nimi rozstać, choć powinnam. Przy obecnej pogodzie przydałby się już krem chroniący przed niskimi temperaturami.

Teraz coś, co my kobiety lubimy najbardziej. Wieczorny rytuał smarowania, wcierania i wklepywania przeróżnych, pachnących balsamów lub masełek. Mnie uwiodło ostatnio to od Perfecta Spa o zapachu Pinacolady. Podobno ma działanie antycellulitowe, ale ja jakoś nie wierzę w takie zapewnienia. Produkt za kilkanaście złoty nie uczyni cudów. Masło ma przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Zapach utrzymuje się na skórze do rana. Ja używam go po wieczornej kąpieli .

Oczywiście nie można zapomnieć o pielęgnacji włosów. Ostatnio wpadł mi w ręce duet od  Schwarzkof, czyli odżywka w sprayu i olejek. Produkty te powstały przy współpracy tej marki z  Claudią Schiffer. Oba mają przepiękny zapach i tak na prawdę ich wyjątkowość na tym się kończy. Jak na kosmetyki za które trzeba zapłacić po niecałe 30 zł, nie robią dobrego wrażenia. Nie zauważyłam lepszych rezultatów, niż te które otrzymujemy po użyciu tańszych produktów.Jedynie olejek jakoś się broni, dzięki delikatnemu wygładzeniu bez obciążania włosów, odzywka nie pomaga nawet w ich rozczesywaniu.

A Wy macie jakieś zimowe kosmetyki, bez których nie możecie się obejść ? Koniecznie dajcie znać jak umilacie sobie długie zimowe wieczory 🙂

PS. Chcecie dowiedzieć się czegoś o zniżce -20% na buty ? W takim razie zapraszam do polubienia i zajrzenia na mojego fb  KLIK  🙂 Promocja trwa do jutra 9 rano 😀

468 ad
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial