Glam & Shimmer make-up, step by step

Glam & Shimmer make-up, step by step
Hej, dzisiaj przygotowałam dla Was tutorial makijażu świąteczno-sylwestrowego. Nie jest trudny w wykonaniu, a efektowny i elegancki. Zapraszam.
 

Zaczynam od nałożenia kremu matującego, a po jego wchłonięciu za pomocą pędzla H50s z Hakuro aplikuję podkład Astor Skin Match w odcieniu 100  Ivory (zdj. 2). Później w ruch idzie korektor z Maybelline – Affinitone o numerku 01 Nude Beige (zdj. 3).Nakładając go pod oczy, bardzo ważne jest, aby dobrze go rozetrzeć w dół, tworząc tzw, trójkąt młodości. Taki sposób aplikacji korektora daje najlepsze efekty. Przykrywam nim również drobne niedoskonałości i wysmuklam nos. Następnie w ruch idzie transparentny puder matujący Stay Matte od Rimmel (zdj. 4).
Twarz delikatnie opalam pudrem Chocolate Soleil w odcieniu medium z Too Faced, a na szczyty kości policzkowych nakładam rozświetlacz z The Balm – Mary-Lou Manizer. Gdy ten etap mam już za sobą, pora na brwi. W moich brakuje miejscami sporo włosków, więc sięgam po konturówkę w żelu Inglot w numerze 16. Produkt ten pozwala na dorysowanie pojedynczych włosków, jak i wypełnienie całych brwi. Pozostając przy tej samej marce, na górne i dolne powieki nakładam bazę pod cienie, używając do tego palców. Makijaż oczu w głównej mierze wykonuję paletką Chocolate Bar od Too Faced. W załamanie powieki nakładam najjaśniejszy brąz (1), jednocześnie rozcierając go do góry ( zdj. 6). W zewnętrznym kąciku ląduje nieco ciemniejszy cień (2) oraz czekoladowy brąz (3). Ten ostatni rozcieram delikatnie wzdłuż załamania (zdj.7). Tym samym czekoladowym brązem (3) zaznaczam dolną powiekę, łącząc ja z górną (zdj.10). Następnie sięgam po cień L’Oreal Color Infaillible w odcieniu 002 Hourglass Beige. Wklepuje go palcem na 3/4 ruchomej powieki ( zdj. 8,9). Taki sposób aplikacji sypkich cieni czy pigmentów pozwala uzyskać najładniejszy efekt, przy niewielkim osypaniu się kosmetyku. Wewnętrzny kącik zaznaczam błyszczącym cieniem z paletki (4).
 

 

Gdy zabawa z cieniami dobiega końca, pora na kreskę. Nie jest ona konieczna, bez niej makijaż również będzie ładny i spójny, wystarczy wytuszować rzęsy i look gotowy. Za pomocą pędzelka Zoeva 316 i żelowego linera z Maybelline rysuję średniej grubości kreskę z długą jaskółką (zdj. 11)
Rzęsy tuszuję maskarą Better Than Sex z Too Faced (zdj. 12).
By makijaż był bardziej wyrazisty i przykuwał uwagę, doklejam sztuczne rzęsy (zdj. 13). Mój model to Demi Wispises Natural z Ardell i klej LashGrip tej samej firmy. Na sam koniec, usta maluję matową pomadką w płynie Nyx. Jest to malinowa czerwień o nazwie Monte Carlo. Pomadka jest bardzo trwała, nie rozmazuje się i nie ściera podczas jedzenia, więc wigilię przetrwa w nienaruszonym stanie.
Moja wersja makijażu gotowa. Mam nadzieję, że choć kilka z Was zainspiruje się moim mini tutorialem i pobawi kosmetykami w ten wyjątkowy dla wszystkich czas. Dajcie znać czy Wam się podoba i wybaczcie różnicę w zdjęciach – musiałam przerzucić się ze światła dziennego na sztuczne.
Wesołych świąt kochani, niech upłyną Wam w miłej, rodzinnej atmosferze, przy smacznie zastawionym stole 🙂
468 ad
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial