How to have clean and fresh skin

at
Kochani! Dzisiaj przygotowałam dla Was coś zupełnie innego. Takiego wpisu jeszcze tu nie było.
Podzielę się z Wami moim sposobem na pielęgnację i oczyszczanie twarzy. Jest to bardzo ważny punkt każdego dnia, zarówno rano jak i wieczorem. Dlaczego ? Bo nawet najskromniejszy makijaż będzie prezentował się lepiej na zadbanej skórze twarzy, niż ten zrobiony najlepszymi i najdroższymi kosmetykami ale na przesuszonej i zaniedbanej cerze. Zainteresowani ? W takim razie zapraszam do lektury 🙂

 

Punkt pierwszy w wieczornej rutynie. Dokładnie zmywam twarz. Dla naszej cery nie ma nic gorszego, niż noc przespana w makijażu. Rano będzie wyglądała na zmęczoną, szarą i bez energii. Dodatkowo szybciej zobaczymy pierwsze zmarszczki. Nawyk zmywania makijażu nawet po najcięższym dniu czy imprezie to podstawa. Bez tego nie mam mowy o jakiejkolwiek pielęgnacji twarzy. W mojej łazience obecnie królują produkty firmy Ziaja, a do demakijażu używam ich płynu dwufazowego. Nie będę pisać o jego wadach czy zaletach, bo nie o tym ma być dzisiejszy wpis. 
Wieczorem kolejnym etapem mojej pielęgnacji jest dokładne oczyszczanie twarzy. Rano jest to pierwsza czynność, jaką wykonuję po przebudzeniu. Szczerze, to nie znoszę uczucia brudnej, tłustej skóry, a niestety mam bardzo aktywną strefę T. Najchętniej sięgam po żele do mycia twarzy z drobinkami, które delikatnie złuszczają naskórek i odtykają pory. Obecnie używam pasty do mycia twarzy firmy Ziaja. Gdy stosuję zwykłe żele do mycia twarzy, koniecznością jest robienie peelingów przynajmniej dwa razy w tygodniu. Mojej skórze takie zabiegi służą bardzo dobrze, co nie znaczy, że taka częstotliwość głębokiego oczyszczania i zdzierania naskórka będą dobre dla Was. Każdy musi wypracować swój rytuał. Pamiętajcie jednak, że cera naczynkowa bardzo nie lubi mechanicznego peelingu, lepsze będą enzymatyczne. 
Dwa razy w tygodniu do akcji wkraczają maseczki. Uwielbiam te od Ziaji. Są tanie, ładnie nawilżają i cudownie pachną. Jedna saszetka wystarcza mi na 3-4 aplikacje. Rodzaj takiego produktu dobieramy do typu naszej cery, ale są takie, które będą odpowiadać każdemu. Nawilżające, regenerujące i oczyszczające to pewniak dla każdej z nas. 
Po zmyciu maseczki, lub zaraz po użyciu żelu do mycia twarzy nadchodzi kolej na tonizowanie. Obecnie używam płynów micelarnych, ale zdarzają się też toniki. Jeśli macie skórę suchą najlepszy będzie taki o właściwościach redukujących podrażnienia lub nawilżający. Dla cery normalnej wybrałabym też nawilżający lub rozświetlający. Jako posiadaczka cery mieszanej stawiam głównie na oczyszczające i matujące płyny.
Po dokładnym oczyszczeniu twarzy kolej na odpowiednie nawilżanie. Dobry krem pod oczy potrafi czynić cuda. Nie mam jeszcze kurzych łapek, więc w zupełności wystarczają mi produkty nawilżające i rozświetlające. Z mojego doświadczenia wynika, że kremy są lepsze od żeli pod oczy. Po prostu mocniej nawilżają, ale może to tylko moje odczucia. 
Gdy używam serum, nakładam je przed kremem, podobnie jak koncentraty czy witaminy. Obecnie ograniczyłam się tylko do kremu nawilżającego z L’Oreal. Na jego temat pisałam w innym poście. Bardzo ważne, by nie zapominać o stosowaniu tego typu kremów. Każdy rodzaj cery potrzebuje nawilżenia. Jeśli tak jak ja masz tłustą cerę i boisz się, ze w ciągu dnia taki produkt nasili wydzielanie sebum, rano nakładaj krem matujący, a na noc silnie nawilżający i odżywczy. Twoja skóra odpłaci Ci się za kilka lat pięknym i promiennym wyglądem z mniejszą ilością zmarszczek. 
Na koniec coś dla tych z Was, które borykają się z wypryskami. Punktowe wysuszanie to jedyna metoda jaka się u mnie sprawdza. Nie wyobrażam sobie działać wysuszającymi preparatami na całą twarz. Produkcja sebum byłaby u mnie znacznie większa. Dlaczego ? Często osoby z tłustą cerą rezygnują z nawilżania ale mocno wysuszają twarz, przez co ich skóra broni się wydzielając sebum. Kiedyś też popełniałam ten błąd, przez co nie mogłam poradzić sobie z problemami skórnymi.
Podsumowując. To jak dbacie o waszą skórę dziś, będzie miało wpływ na to, jak będzie ona wyglądać za 20 lat. Nawilżaj ja i dokładnie zmywaj makijaż, a na pewno zobaczysz różnicę 🙂
Share:
  • Pasta cynkowa, niedroga a skuteczna broń na niespodziewane niedoskonałości 🙂

  • Pasta lub maść cynkowa zawsze są ze mną 🙂

  • pasta cynkowa? no proszę, musze wyprobowac 😛

  • Lovely products!
    Lets follow eachother on GFC. let me know if it is yes. Leave a comment about following and then I will come back immediately and follow you.

    http://vkusnosbety.blogspot.com/

    Have a great week!

  • pielęgnacja i oczyszczanie twarzy – u mnie zdecydowanie króluje Garnier. 🙂

  • Zupełnie inny zestaw niz u mnie 🙂 fajnie porwnac sobie pielegnacje z czyimis kosmetykami :))

  • polecam SOS zel punktowy Garniera – u mnie super sié sprawdza 🙂 zamiast masci cynkowej 🙂

  • Uwielbiam pastę oczyszczającą i maseczki z Ziaji.
    MÓJ BLOG – KLIK!

  • uwielbiam kosmetyki ZAJA 😉 obserwujemy ??? daj znać u mnie… http://fashionbutiquepl.blogspot.com/
    Pozdrawiam 😉

  • Lubię czytać takie posty 🙂

  • Pastę cynkową polecę siostrze 🙂

  • Bardzo fajny post 🙂 Też używałam tych produktów z Ziai 😉

  • Uwielbiam te maseczki z Ziaji :3
    dusiiiak.blogspot.com

  • Świetny wpis:) Też nie znoszę uczucia brudnej i tłustej skóry. Kiedyś pasta cynkowa towarzyszyła mi non stop, potem przerzuciłam się na Benzakne, dużo mocniejsze i szybsze działanie miał Teraz wystarczy mi Baikaderm i buzia wygląda zdrowo 🙂

  • lubię produkty z ziaji 🙂

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

  • od czasu do czasu lubię maseczki ziaji chociaż składy mają bardzo ale to bardzo podobne

  • Ala

    Świetny post 😉 Musiałabym pomyśleć o napisaniu jakiegoś podobnego.

  • Swego czasu często sięgałam po tę pastę cynkową, była bardzo pomocna 🙂 Też uważam, że kremy pod oczy są lepsze od żeli, dlatego nie mogę się doczekać, aż mój aktualny żel w końcu dobije dna 😉