HYBRYDY Z ALIEXPRESS

Święta, święta i po świętach. Kto musiał wracać na te dwa dni do pracy? Ja nie leżałam do góry brzuchem, ale weekend przyszedł bardzo szybko.  Gdyby w takim tempie pojawiały się paczki z Chin … byłoby cudowanie. Nigdy nie byłam fanką kupowania na tej stronie kosmetyków, jakoś nie mam do nich zaufania. Co innego dodatki do domu, do zdjęć, akcesoria do makijażu. Wiele osób decyduje się jednak na kosmetyki, więc i ja postanowiłam coś wypróbować. Skusiłam się na hybrydy z Aliexpress i prawdopodobnie będą to jedyne produkty kosmetyczne, które będę zamawiać z tej strony.

lakiery, hybrydy, ali, aliexpress

Dlaczego akurat hybrydy z Aliexpress?

Może lepiej zacznę od pytania, dlaczego do tej pory nie zamawiałam i raczej nie zamówię innych kosmetyków niż lakiery? Otóż nie mamy pewności co jest w tych produktach. Gdyby coś nam się stało, ciężko byłoby dochodzić jakichkolwiek roszczeń od sprzedawcy i co najważniejsze, nasze przepisy prawa oraz te azjatyckie różnią się od siebie. Składnik, który w UE jest niedozwolony, tam może być stosowany z powodzeniem i odwrotnie. To są oczywiście moje własne przemyślenie i nie musicie się z nimi zgadzać. Lakiery hybrydowe są dla mnie „najmniejszym złem”. Wolę przetestować coś na paznokciach niż na skórze, czy oczach.  Produkty od firmy, które dzisiaj Wam przedstawię używam od kilku tygodni na sobie, a od dobrych kilku lub nawet kilkunastu miesięcy używa ich moja siostra. Do tej pory nic się nie stało ani mi, ani jej. Jak sami widzicie, nie był to zakup tak całkiem w ciemno.

lakiery, hybrydy, paznokcie, aliexpress

Jakie firmy przetestowałam?

Największą ilość kolorów mam z firmy Rosalind. Mają bardzo dużą gamę kolorystyczną, dobrze się trzymają, nie ma problemu z ich utwardzaniem i ściąganiem. Dobrze współpracują też z bazami i topami innych marek. Rosalind jest też marką, która najlepiej spisuje się też u mojej siostry. Warte uwagi są też lakiery z KADS, Monasi oraz Born Pretty. Większość kolorów jakie posiadam pochodzą od Rosalind i są głównie nudziakowe. Na powyższym zdjęciu możecie porównać sobie ich kolory. Kolejno od dołu do góry (od najciemniejszego) to: Rosalind 2659, 2651, 2511, Monasi 005 oraz KADS 21Q. Wiele z tych kolorów jest odpowiednikami droższych firm np. Semilac.

hybrydy, aliexpress, nails, ali, paznokcie, lakiery

Żeby nie było, że samymi neutralnymi kolorami człowiek żyje. Zamówiłam też kilka odważniejszych, również od Rosalind. Od lewej: wyjąkowo Born Pretty 07, Rosalind 2561, 2512 (śliczny, koralowo-rudy), brokatowe Rosalind R24 oraz R14. Kolory, które tu widzicie to tylko ułamek tych, które są dostępne. Cena takiego lakieru zazwyczaj waha się między 1$ a 2$. Na pewno zamówię je jeszcze nie raz, bo nie odstają jakością od popularnych u nas marek. Z całą pewnością warto dać im szansę, choć na początek lepiej zamówić jeden i sprawdzić czy Was nie uczuli. Poniżej możecie zobaczyć moje ostatnie mani z wykorzystaniem lakierów Rosalind w kolorze 2506 oraz 2511. A Wy, zamawiacie kosmetyki z Chin, czy wolicie nie ryzykować? Skusicie się na hybrydy z Aliexpress?

mani, hybrydy, aliexpress, lakiery, z chin

Share: