July Favourite

at
Hej kochani. Od ostatnich ulubieńców minęły już 2 miesiące, więc najwyższa pora na kolejnych. Przygotowałam dla Was kilka kosmetyków kolorowych, coś z pielęgnacji i z akcesoriów. Miłego czytania.

Na początek pędzle, i to nie byle jakie. Zoeva Bamboo . Jest to zestaw 8 niesamowicie miękkich i pięknych pędzli syntetycznych. Dzisiaj nie wyobrażam sobie mojego codziennego makijażu bez ich użycia i nie żałuję ani jednej wydanej na nie złotówki. 
Przez ostatnie 3, może nawet 4 miesiące katuje odżywkę do rzęs 4 Long Lashes firmy Oceanic. Póki co efekty są zadowalające i nie zamierzam z niej rezygnować. Recenzję i efekt po pełnej kuracji zobaczycie dopiero za 2 miesiące. Przez cały lipiec szalałam na punkcie kosmetyków Pharmaceris. Zaczęło się od emulsji matującej kupionej w czerwcu, a skoczyło na dodatkowych dwóch kremach, na noc z kwasem migdałowym oraz na dzień z SPF 20 o działaniu przeciwtrądzikowym. 

Najlepsze na końcu. Kolorówka. Przez dwa ostatnie miesiące romansowałam z  rozświetlaczami. Mary Lou z The Balm lądowała na moich policzkach prawie codziennie. Prawie, ponieważ po zakupach w Kiko zakochałam się w ich rozświetlaczu w sztyfcie. Piękny chłodny róż i zero widocznych drobinek. Idealny na lato. Odkryłam na nowo wspaniały bronzer W7 Honolulu, który powoli denkuje. W codziennym makijażu królowała też pomadka firmy MAC, Diva o wykończeniu satin. To taki ładniejszy kolor moich ust. Nie sądziłam, że to powiem, ale zakochałam się w niej. Na większe wyjścia najchętniej wybierałam kredkę do ust z Makeup Revolution w odcieniu Rebel, która optycznie wybiela zęby.

Jeśli mowa o kredkach, znalazłam idealną temperówkę. Tania i świetnie temperuje. Mowa o podwójnej temperówce z Golden Rose. Każda osoba, która męczy się z łamiącą się kredką, wie jakie to upierdliwe. Jako, że w końcu mamy lato i ciepłą pogodę, coraz częściej sięgałam po odważne kolory na powiece. Nic więc dziwnego, że tak bardzo polubiłam się z paletką Sleek i-Divine Ultra Mattes v1 Brihts Palette. Bardzo intensywne, żywe kolory o niebywałej trwałości i niskiej cenie. Istne arcydzieło. 
I to by było na tyle, z moich ulubieńców. Koniecznie dajcie znać co o nich sądzicie i jakie są Wasze niezbędne kosmetyki.
Miłego tygodnia 🙂
Share:
  • Też obecnie testuję Long4Lashes (3 miesiąc) i jestem zadowolona z efektów 😉 Za bronzerem Honolulu jakoś nie szaleję 😉

  • Una

    Też właśnie sobie przypomniałam bronzer Honolulu i może kupię nowe opakowanie, bo obecne chyba już za stare jest do używania. A kolor zrobił się w sam raz przez to słońce. 🙂

  • Pędzle Zoeva <3 Ja póki co kompletuję je sama, ale marzy mi się taki zestawik 😀

  • Ile ja bym dała za pedzle Zoeva i ten rozświetlacz. 🙂 Mam słabośc do takich produktów. 😛

  • Bardzo chcę wypróbować tą odżywkę do rzęs – od dawna na nią poluję. 🙂

  • Chętnie wypróbowałabym kiedyś honololu. Pędzle Bamboo, aż tak na szczęście mnie nie kuszą 😀

  • Bardzo ciekawy blog 🙂
    zapraszam do siebie
    http://www.roszpunkahair.blogspot.com :*

  • odżywkę do rzęs 4 Long Lashes firmy Oceanic też muszę sobie chyba sprawić:)

  • Moim ulubionym pudrem do konturowania jest Kobo ale mam też chrapkę na ten bronzer z W7:)

  • super blog! 🙂

    follow?
    fashionlikealife.blogspot.com

  • Pędzle są idealne <3 Pharmaceris uwielbiam 🙂

  • Pędzelki są rzeczywiście piękne. Są na mojej wishliście.

  • Pędzle Zoeva wyglądają bardzo interesująco. Mam krem z kwasem migdałowym z Pharmaceris, ale w ogóle się u mnie nie sprawdził. Porażka na całej lini.

  • Także używam obecnie Long4Lashes i jestem zadowolona.
    Kosmetyki Pharmaceris planuję zakupić jesienią 🙂

  • Pędzle wyglądają świetnie, aż kusi mnie, aby je mieć 🙂

    Nowy post na moim blogu, zapraszam serdecznie! (klik)

  • pędzle wyglądają cudownie 🙂

  • Zestaw pędzli Zoeva mi się marzy, tylko jeszcze nie wiem który bo wszystkie są takie piękne 😀

  • Same perełki 😉 A te pędzle, ahhh <3

  • Te pędzle.. <3

  • zazdroszczę pędzelków 🙂

  • Pędzle mi się marzą

  • Cena jest wysoka, ale warto tyle wydać. Sama zbierałam się do ich kupna kilka miesięcy, ciągle porównywałam zestawy, i pojedyncze pędzle. Warto odłożyć na nie pieniążki.

  • też jestem ciekawa tych pędzli ale ceny niestety nie kuszą a wręcz odpychają ;/

  • Paletka ma świetne kolorki 🙂

  • Zazdroszczę Zoevy <3

  • Zazdroszczę pędzli, też bardzo chciałabym je mieć w swojej kolekcji 🙂

  • Mi rozsądek mówi to samo, gdy myślę nad kupnem kolejnych. Na prawdę są warte swojej ceny i jest to inwestycja na lata użytkowania 😉

  • Mam ten rozswietlacz The Balm i go uwielbiam, a te pędzle strasznie mnie kuszą 🙂

  • czemu Ty mi to robisz ja tu cały czas myślę nad zoeva ale rozsądek mi mówi, nie bo musisz oszczędzać,a tu w ulubieńcach oczywiście zoeva 😀