Lash Booster

Lash Booster
Na dziś przygotowałam dla Was krótką recenzję kosmetyku, a raczej serum do rzęs firmy Eveline Cosmetics –  SOS Lash Booster. Stosowałam ją ponad 2 miesiące z reguły raz dziennie. Zawsze zastanawiałam się czy takie „cuda” dają jakiekolwiek rezultaty, w szczególności jeśli kosztują zaledwie kilkanaście złoty ? O tym za chwilę, a teraz jak owe serum wygląda 🙂

 

Zacznę od opisu na opakowaniu. Jest to multifunkcyjne serum do rzęs 5 w 1 zawierające dodatek olejku arganowego, który jest od dłuższego czasu bardzo popularny, szczególne w pielęgnacji włosów.

Jakie jest jego 5 zastosowań ?
Dokładnie takie, że:
-podwaja objętość rzęs
-wydłuża i wzmacnia
-odżywia i regeneruje
-przyspiesza wzrost
-zapobiega wypadaniu

Tak na prawdę kupując tą odżywkę nie wierzyłam, że stosowanie jej da jakiekolwiek rezultaty. Skusiłam się na nią, ponieważ miałam duże problemy z wypadaniem rzęs, a w drogerii była akurat promocja na produkty firmy Eveline – zapłaciłam za nią niewiele ponad 10 zł, w regularnej cenie kosztuję niecałe 20 zł, w zależności od drogerii.
Wracając do moich rzęs, wcześniej nie miałam z nimi problemów. Były ciemne, długie i naturalnie podkręcone, o średniej gęstości. Nie wiem dlaczego ( może ktoś ma jakiś pomysł ) zaczęły mi wypadać. Na początku 1 do 2 włosków przy demakijażu oczu, a po jakimś czasie nawet do 3 z jednej powieki – o zgrozo ! Cały czas używałam tego samego tuszu do rzęs, podobnie się odżywiałam, kosmetyki do demakijażu również były te same.
Wracając do naszego serum przez pierwsze kilka dni nie widziałam żadnych efektów. Jednak z czasem ( mniej więcej po 2-3 tygodniach ) ilość wypadających rzęs znacznie się zmniejszyła. Po 2 miesiącach problem wypadających rzęs mnie już nie dotyczył. Dodatkowo stały się bardziej błyszczące i odrobinkę dłuższe – nie była do jednak zatrważająca zmiana.
Z 5 obiecywanych  rezultatów zauważyłam u siebie tylko dwa – wzmocnienie i zaprzestanie wypadaniu. Nie liczę tego minimalnego wydłużenia, ponieważ było ono ledwie widoczne i przypuszczam, że spowodowane większą ilością rzęs.
Co do samej odżywki jej objętość to 10 ml, ma postać białego tuszu, który nakłada się całkiem wygodną, silikonową szczoteczką. Biała barwa znika lub wręcz wsiąka po kilku minutach w rzęsy. Dla mnie było to dosyć kłopotliwe rano, gdy miałam mało czasu na zrobienie makijażu, a po nałożeniu na nią zwykłego czarnego tuszu miałam efekt pozlepianych rzęs, dlatego stosowałam ją głównie na noc.
Ogólny efekt ? Na mnie zrobiła całkiem pozytywne wrażenie, w szczególności, że się nie spodziewałam takich  rezultatów, za taką cenę. W skali od 1 do 10 oceniam ją na 8, głównie za jej działanie zapobiegające wypadaniu, które sprawdziło się powyżej moich oczekiwań.

Czy któraś z was stosowała tą odżywkę ? A może jakąś inną, np. regenerum do rzęs ?
Czekam na Wasze opinie w komentarzach 🙂

468 ad
  • Mam zamiar przetestować olejek rycynowy i arganowy i mam nadzieje, że się sprawdzą 🙂

  • Kiedyś dostałam ją w prezencie i zgubiłam… Tak, naprawdę. 😀 Używałam kiedyś odżywki do rzęs z Pierre Rene, a obecnie dolałam do niej olejek rycynowy i czasami używam takiej mieszanki. ;]

  • O przydałaby mi się taka odżywka, bo też mam problem z wypadaniem rzęs… no to czas wybrać się do drogierii! :))

    http://abonentpozazasiegiem.blogspot.com/

  • Chyba spróbuję , bo cena całkiem nie wielka a może u mnie będą jakieś rezultaty 🙂
    Zapraszam do mnie
    http://stroutfitter.blogspot.com/

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial