Lash Sensational

at
Mówią, że oczy są zwierciadłem duszy. Widać w nich smutek, gdy ktoś udaje radość, widać żal ale i szczęście. Bardzo trudno ukryć emocje, które na co dzień są tam tak dobrze widoczne. Dla wielu z nas oczy są ważnym elementem wyglądu, często też są najważniejszym punktem makijażu. Warto zadbać by nie były suche i zaczerwienione. Równe istotna jest ich oprawa, czyli rzęsy. Długie, grube, gęste i intensywnie czarne – to marzenie większości z nas, kobiet. Niewiele dziewczyn może pochwalić się takimi naturalnymi rzęsami, dlatego wymyślono tusz do rzęs, czy jak kto woli maskarę. Ratunek dla płci pięknej. Jak to my kobietki mamy w zwyczaju, po rozwiązaniu jednego problemu szukamy kolejnego wyzwania. Który wybrać ? Ja już znalazłam godnego uwagi reprezentanta tej kategorii kosmetyków.

Do tej pory moim numerem 1 były tusze Max Factor 2000 Calorie, zarówno ten zwykły jak i wodoodporny. Od niedawna ta pozycja jest zagrożona zdetronizowaniem przez maskarę Lash Sensational od Maybelline. Nie spodziewałam się, że będę tak zadowolona z tego produktu. Zacznę od ceny. W regularnej ofercie większości drogerii kosztuje 30 do 35 zł, jednak można ją obecnie dostać w promocji za 23 zł w Rossmannie. Produkt już na sklepowym regale przykuwa wzrok swoim wyglądem. Piękne, różowe, metaliczne opakowanie z czarnym nadrukiem jest bardzo kobiece ale nie tandetne. Znajdziemy w nim 9,5 ml kosmetyku, który nie jest za rzadki ani za gęsty. Ku mojemu zdziwieniu podczas pierwszej aplikacji nie zauważyłam by sklejał rzęsy. Nie był zbyt wodnisty. Z każdym kolejnym użyciem moje obserwacje się potwierdzały. Tusz ładnie wydłuża, pogrubia i rozdziela włoski, nie kruszy się i nie pozostawia grudek. Mam wrażenie, że delikatnie je unosi, jednak nie jest to łatwe do zaobserwowania, ponieważ z natury mam mocno podkręcone rzęsy. 

 

W opakowaniu kryje się sylikonowa szczoteczka, która o dziwo przypadła mi do gustu. Do tej pory królowały u mnie tradycyjne modele. W tym wypadku szczoteczka ma wygięty kształt, przypominający mi banana. Od wewnętrznej strony ma krótsze ząbki, a od zewnętrznej dłuższe. Dzięki temu łatwo maluje się i górne i dolne rzęsy. Na początku trzeba nauczyć się używać tego produktu, i jak go aplikować by osiągnąć zadowalający efekt. Jedyny minus jest taki, że szczoteczka nabiera trochę za dużo tuszu. Mimo to z pewnością kupię go ponownie. Jest tani i dobry, czego chcieć więcej ? Piszcie co o nim sądzicie. Jaki jest Wasz ulubiony tusz ?
Share: