L’Biotica sock-type mask

L’Biotica sock-type mask

 

Hej. Dzisiaj mam dla Was perełkę z kategorii pielęgnacja. Ściślej mówiąc – złuszczającą maskę do stóp L’Biotica w postaci foliowych skarpetek. W opakowaniu znajduje się 1 para o pojemności 40ml.
Skarpetki wyłożone są materiałem nasączonym aktywnymi kwasami roślinnymi, ekstraktem z papai i cytryny, mocznikiem oraz wyciągiem z rumianku. Ich jedynym minusem jest duża zawartość alkoholu i nieprzyjemny zapach, co mogę im wybaczyć w zamian za działanie regenerujące, złuszczające i pielęgnujące.  Koszt takiej maski waha się od 7 do 15 zł. Nie kupujcie ich w drogeriach, gdzie kosztują dwa razy tyle co w aptece, w mojej to tylko 7,20 zł.
Skarpetki zapakowane są w kartonik oraz folię, dzięki czemu mamy pewność, ze nikt ich nie „macał”. Producent zaleca powtarzanie zabiegu co 30 dni, dla utrzymania efektu gładkich stóp. Jak się ich używa ? Na czyste i suche stopy nakładamy foliowe skarpetki i trzymamy je od 60 do 90 minut. Sama dodatkowo zakładam na nie jeszcze zwykłe, bawełniane stopki, tak dla wygody i ciepła. Po upływie czasu zdejmujemy je, i zmywamy pozostały płyn. W ciągu kolejnego tygodnia obumarły naskórek zaczyna się łuszczyć i trwa to nawet przez kilkanaście dni.
Jak widzicie, nie jest to najpiękniejszy widok na świecie, ale efekty są warte czekania. Stopy stają się miękkie, a zgrubienia znacznie mniejsze. Sama używam ich raz w miesiącu po 45-60 minut. Układam się wygodnie w łóżku z książką lub filmem, a kwasy robią swoje. Uważam, że jest to najlepszy produkt złuszczający/ zmiękczający jaki do tej pory miałam. Serdecznie je Wam polecam. Teraz jest najlepszy moment, aby zadbać o nasze stopy, nie czekajcie do lata 🙂
468 ad
  • Miałam te skarpetki 😉 Początkowo byłam załamana, że minęło kilka dni, a moje stopy w ogóle na nią nie zareagowały, do czasu … Któregoś tam dnia zdjęłam skarpetki i okazało się, że w końcu zadziały … byłam niemal przerażona ilością złuszczonego naskórka 🙂 Po kilku dniach wszystko wróciło do normy, a stopy stały się na prawdę miękkie i w znacznie lepszej formie niż przed maską 🙂 Mimo świetnego działania raczej nie sięgnę ponownie po maskę Lbiotica, ponieważ zapach jest moim zdaniem nie tyle co nieprzyjemny, a tragiczny. Byłam zachwycona kiedy mogłam maskę w końcu zmyć, ale miałam wrażenie że wszystko przesiąknęło tym zapachem, i bolała mnie od niego aż głowa … Fu, jak sobie przypomnę … ;x

  • Ika

    Mam w planach testowanie złuszczających skarpetek, już wiem, że te warto 🙂

  • O jak działają to może się skuszę, miałam kiedyś dużo droższe i efekt był super 🙂

  • ciekawa sprawa z tym 🙂

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

  • Kompletnie tego nie czuć, coś podobnego do schodzenia skóry po opalaniu. Nie boli ale nie wygląda to ładnie.

  • Wczoraj Pani Gadżet mówiła o podobnych. A to złuszczanie się skóry to bardzo nieprzyjemne jest?

  • Nie polecam stosowania ich latem. Skóra mocno się łuszczy co nie wygląda ładnie. Zima i wiosna, kiedy zakładamy pełne buty, jest najlepszym okresem na takie kuracje 🙂

  • Myślałam że kosztują więcej. Cena mnie zadziwiła.
    W lato obowiązkowo muszę kupić 🙂

    Pozdrawiam
    forgive22.blogspot.com

  • Z całą pewnością są i dużo droższe maski, ale po co przepłacać, skoro można mieć je za grosze 🙂

  • Na pewno wypróbuje 🙂

  • Koniecznie, te skarpetki to super sprawa 🙂

  • Najwyższa pora by zadbać o stópki 😉 Sprawdzę, czy w mojej aptece są 😉

  • Byłam pewna, że takie maski do stóp kosztują dużo, dużo więcej. Czyli mam kolejny produkt, który muszę wypróbować w najbliższym czasie. Szczególnie, że zima dała moim stopom nieźle popalić…

  • ja również używam takich produktów tyle, że z firmy holika&holika innych w sumie nie miałam bo te sprawdzają mi się najlepiej 😀

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial