Like a silk

at

Witajcie kochani. Dzisiaj mam dla Was ostatni już w tym roku post. Tak jak poprzedni, ten również będzie dotyczył włosów 🙂

Dzisiejszym bohaterem jest maska do włosów Sleek Line Professional Repair & Shine.
Zawiera proteiny jedwabiu, kwas jabłkowy oraz  alkohol cetearylowy, które mają działanie nawilżające oraz wygładzające włosy. Jest to produkt do „użytku profesjonalnego”.

Maskę nakładamy na umyte, wilgotne włosy i owijamy folią  oraz ręcznikiem. Trzymamy ją przez około 5 minut. Osobiście zostawiam ją na jakieś 15 minut dla lepszego efektu. Możemy stosować ją również w tzw. temperaturze pokojowej, czyli bez zabawy z folią i turbanem z ręcznika. Wówczas powinniśmy trzymać ją dwa razy dłużej.

Maska ma bardzo przyjemny, delikatny zapach i  nie spływa z włosów. Jej objętość to 250 ml za cenę 12 zł. U mnie produkt sprawdził się bardzo dobrze. Delikatnie dociążył moje puszące się i niesforne włosy, dodatkowo stały cię one lśniące i bardziej gładkie. Oczywiście nie można spodziewać się cudów po tym produkcie. Włosy nie stały się nagle idealnie gładkie jak po wizycie w najlepszym salonie fryzjerskim. Jednocześnie warto podkreślić, że maska poradziła sobie nie gorzej od tych droższych wersji drogeryjnych. Za tak niską cenę dostajemy bardzo fajny produkt dociążający nasze włosy.

Korzystając z tego, że jest to już ostatni wpis w tym roku, chciałabym wszystkim czytelnikom życzyć udanej zabawy sylwestrowej. Aby Wasze postanowienia noworoczne zostały zrealizowane, a 2015 rok był dla Was lepszym, bogatszym w pomysły i pozytywnie zaskakującym czasem 🙂

Share: