L’Oréal Professionnel Pro Fiber

at

Hej. W lipcu odbyła się premiera nowej gamy produktów do pielęgnacji włosów od L’Oreal Professionnel. Linia Pro Fiber to nie tylko usługa w salonie fryzjerskim ale też indywidualnie dobrane kosmetyki do użytku domowego. Miałam przyjemność przetestować nowość L’Oréal Professionnel dzięki stronie ofeminin.pl  i zdążyłam już wyrobić sobie zdanie na jej temat.

Na początek trochę informacji o całej linii Pro Fiber. Są to kosmetyki, w których znajdziemy Aptyl 100, czyli połączenie amilosylanu i polimeru kationowego. Taka mieszanka ma zapewnić dogłębną odbudowę włókna włosa, wzmocnienie i ochronę jego struktury, dzięki czemu fryzura będzie lśniąca, miękka i gładka. W skład serii wchodzi szampon, odżywka, maska, serum i booster. Każdy z tych produktów występuje w trzech wariantach: Rectify, Restore i  Reconstruct . W doborze odpowiednich kosmetyków pomorze nam fryzjer, który wykonuje usługę Pro Fiber w salonie. Pierwszym krokiem jest diagnoza stanu naszych włosów. Kolejnym jest nałożenie każdego z wcześniej wymienionych przeze mnie produktów przez profesjonalistę w salonie. Ostatni etap to 6-tygodniowa kuracja w domu. 

 

Moje włosy okazały się być uwrażliwione częstym suszeniem i prostowaniem, dlatego zaproponowano mi wersję Restore, która miała odbudować i ujarzmić moje sianko na głowie. Jest to ta środkowa wersja pielęgnacji, nie za lekka i nie za mocna. 
Teraz pora na moje spostrzeżenia. Zacznę od tego, że wizyta w salonie była bardzo przyjemna. Pięknie pachnące kosmetyki, masaż głowy i przemiła obsługa. Cena takiego zabiegu to koszt do 100 zł. Każdy z produktów jakie otrzymałam do domu ma fantastyczny zapach, który utrzymuje się do kolejnego mycia, czyli w moim przypadku 3 dni. Najbardziej spodobał mi się bosster, czyli produkt, który używamy co 4 lub 6 myć. Jest to skoncentrowany zastrzyk dobroczynnych substancji aktywnych. Jego zapach jest cudowny, a działanie niesamowite. Włosy stają się lśniące, miękkie i gładkie jak nigdy dotąd. Nie sądziłam, że coś może tak dobrze działać na moją czuprynę. Niestety za opakowanie 6 sztuk musimy zapłacić kolejne 100 zł. Jest to konieczny wydatek, ponieważ booster to główny element pielęgnacji Pro Fiber. Na szczęście na moje dosyć długie włosy wystarczy 3/4 tubki o objętości 20 ml. Równie mocno spodobał mi się szampon. Jego koszt to 55 zł za 250 ml. Jest bardzo gęsty i wydajny. Ładnie się pieni, wspaniale pachnie, i co najważniejsze, przedłuża świeżość włosów. Wcześniej musiałam je myć co dwa dni, teraz co trzy. Do kompletu otrzymałam również maskę 200 ml za 85 zł oraz serum 150 ml w cenie 80 zł. Mam przeczucie, że właśnie ten ostatni produkt zostanie ze mną najdłużej. Wystarczy jedna pompka na całą długość włosów.
Na pewno jesteście ciekawi efektów przed i po. Oto i one. 
Czy jestem zadowolona z efektów. Generalnie tak, choć efekt wygładzenia nie jest taki, jakiego oczekiwałam. Nie mniej jednak włosy otrzymały drugie życie. Są bardzo miękkie, lśniące, zdrowe i jednak gładsze niż wcześniej. Koszt pełnej kuracji to ponad 300 zł, ale jeśli próbowałyście już wszystkiego i tracicie już nadzieję, warto odłożyć te pieniążki i zainwestować je w gamę Pro Fiber. Przecież włosy, to wizytówka kobiety.
Miłego poniedziałku kochani i koniecznie dajcie znać co sądzicie o tej nowości 🙂
Share:
  • Fajny efekt 🙂

  • Cena dość spora i szkoda, że nie jesteś w pełni usatysfakcjonowana, ale ważne, że jakiekolwiek efekty są widoczne 🙂

  • Efekt jest naprawdę bardzo fajny, cena troszeczkę jednak odstrasza.

  • Pięknie wygładzone… 🙂

  • Jak dla mnie efekt całkiem, całkiem. Niemniej jednak cena skutecznie odstrasza mnie od zakupu. Obserwuję:)

  • Efekt fajny, ale cena już mniej ;/

  • Cena faktycznie skutecznie odstrasza.

  • Super efekt ! Ale cena trochę z górnej półki :/

  • widać efekty 🙂

  • Łee pierwszy raz widzę.

  • efekt po bardzo fajny ale nie wiem kurcze czy bym chciała aż tyle wydawać 😀

  • Efekt rewelacyjny, ale cena zwala z nog ;p

  • O włoski trzeba dbać 🙂

  • Efekt świetny 🙂

  • Efekt boski 😉

  • Za tę cenę raczej bym się nie skusiła 🙂