MOISTURE SURGE | CLINIQUE

at

Czasem tylko czysty przypadek sprawia, że trafiamy na kosmetyczne perełki. Gratis do zakupów, miniaturka czy prezent, okazują się świetne, choć nie spodziewalibyśmy się tego po nich. Dokładnie tak było w przypadki kosmetyków Clinique z linii Moisture Surge.

Od dawna chciałam przetestować ich popularny krem pod oczy All About Eyes, ale cena skutecznie odwlekała zakup w ciemno. Idealny rozwiązaniem był dla mnie zestaw miniaturek, w którym oprócz niego znajdował się również krem do twarzy Moisture Surge Extended Thirst Relief oraz maseczka na noc Moisture Surge Overnight Mask. Wszystko ładnie zapakowane w srebrną, małą kosmetyczkę idealną do torebki.

clinique, overnight mask, maska, na noc

Maseczka na noc Moisture Surge Overnight Mask to produkt beztłuszczowy o kremowej konsystencji, który ma głęboko nawilżać skórę i przyczyniać się do odbudowy jej bariery ochronnej. Podczas nocy koi wysuszoną cerę, aby pobudzić jej rezerwy na nadchodzący dzień. Od rana skóra ma być wypełniona, sprężysta i promienna. Tyle możemy dowiedzieć się od producenta. W rzeczywistości nie jest już tak pięknie. Jest to jedyny produkt z zestawu, z którym się nie polubiłam. Maseczka długo schnie i kładąc się spać cały czas czułam, że moja twarz się lepi. Rano budziłam się z silnie przetłuszczoną skórą, a większego efektu nawilżenia nie widziałam. Maseczka przeznaczona jest do posiadaczek suchej i bardzo suchej cery. Jego pojemność w zestawie to 7 ml.

Moisture Surge Extended Thirst Relief to krem po którym nie spodziewałam się cudów, zwłaszcza, że posiadam cerę mieszaną z przetłuszczającą się strefą T. Krem ma intensywnie nawilżać, koić i utrzymywać stały poziom wody w skórze, jednocześnie zapewniając odświeżenie i komfort. Kosmetyk jest lekki, szybko się wchłania, nie zawiera alkoholu i nadaje się dla każdego rodzaju cery. Z ręką na serwu mogę powiedzieć, że jest to najlepszy krem na dzień, jaki do tej pory stosowałam. Makijaż świetnie się utrzymuje, a ja nie świece się po 3 godzinach jak choinka. Gdy słoiczek o objętości 15 ml dobił dna miałam ochotę od razu pobiec po dużą wersję i na pewno niebawem to zrobię. Pełnowymiarowy produkt nie jest tani (120 zł za 50 ml lub 75ml zależnie od perfumerii) ale nic innego nie sprawowało się u mnie tak dobrze. Zdecydowanie pojawi się tutaj jeszcze nie raz.

clinique, all about eye, krem, pod oczy

All About Eyes to produkt o którym na pewno gdzieś już słyszeliście lub nawet używaliście. Jeden z najpopularniejszych produktów marki Clinique. Jest to główny winowajca zakupu tego zestawu miniatur. Ma prawie tyle samo zwolenników co przeciwników. Początkowo nie widziałam większej różnicy podczas jego stosowania. Zmieniło się to gdy wróciłam do znacznie tańszego, drogeryjnego kremu. Dopiero wtedy zauważyła, że to już nie jest ten efekt nawilżenia i komfort. Szybko przeprosiłam All About Eyes i modlę się, by jak najpóźniej dobił dna. Choć nie wywar na mnie takiego efektu wow jak jego brat do twarzy, to z pewnością jest to dobry produkt wart polecenia. Sam fakt, że pierwszy raz piszę o miniaturach (czego od zawsze unikam), świadczy o tym jak dobre są to produkty. No może z wyjątkiem maski na noc. Jeśli macie jakieś doświadczenie z marką Clinique koniecznie podzielcie się opinią w komentarzach i powiedzcie jaki krem pod oczy Wy używacie.

Share: