NUDE & PINK | BLEND IT

NUDE & PINK | BLEND IT
Idealny makijaż zaczyna się od odpowiedniej pielęgnacji i kończy na dobrych jakościowo kosmetykach kolorowych. Czy coś jest pomiędzy tymi dwoma punktami ? Oczywiście, że tak. Akcesoria do makijażu. Ich dobór jest równie ważny, jak same kosmetyki, dlatego dzisiaj opowiem Wam o pewnych dobrych i niedrogich produktach.

Gąbeczki do aplikacji podkładu i korektora firmy Blend It dostępne są na rynku od dłuższego czasu. Można dostać je w wielu sklepach internetowych w cenie do 30 zł za zestaw, składający się z wersji standardowej i mini. Co zachęciło mnie do ich kupna ? Z całą pewnością niewygórowana cena i bardzo dobre opinie innych dziewczyn. Wielokrotnie słyszałam, że gąbeczki Blend It są pod względem jakościowym bardzo podobne do oryginalnego beautyblendera, z jedną małą różnicą, o której dowiecie się za chwilkę.
 
 
Wersja mini Blend It jest idealna do aplikacji korektora pod oczami. Dzięki szpiczastemu czubkowi łatwo dostać się we wszelkie zakamarki, co stanowi główny atut tej gąbeczki. Dodatkowo niewielkie rozmiary gwarantują szybkie schnięcie i sprawiają, że jest idealna do podróży. Gąbeczka wykonana jest z miękkiego materiału, przez co jej użytkowanie jest dużo przyjemniejsze, niż w przypadku tej z Real Techniques. Wersja mini różni się od standardowej wielkością porów. Mniejsza gąbeczka ma je bardzo drobne, choć obie są wg mnie idealne pod tym względem. Nie wypijają dużych ilości podkładu, jednocześnie ładnie wtapiają go w skórę. Duża wersja gąbeczki również zakończona jest szpicem, co ułatwia pracę w okolicach nosa. Nie mam porównania do beautyblendera, ale mój nudziak z Blend It  jest najbardziej miękką i przyjemną gąbką jakiej używałam.
 
 
Co z tą różnicą między gąbeczkami Blend It a oryginalnymi ? Oczywiście na pierwszym miejscu jest cena. Za swój zestaw zapłaciłam o ponad połowę mniej, niż wydałabym na beautyblendera. Niestety różnicą jest też żywotność gąbeczek. Blend It używam zaledwie od 3 tygodni, a już zaczęła delikatnie pękać ( podobno bb „żyje” nawet do pół roku, ale to muszę sprawdzić sama ). Dotyczy to tylko standardowej wersji, na szczęście mini nadal jest w stanie idealnym. Niestety mam wątpliwości czy nudziak dożyje do 3 miesięcy, po których powinno wymieniać się takie gąbeczki.
Podsumowując. Produkty Blend It są według mnie na prawdę dobrymi akcesoriami. Ich cena pozwala na przetestowanie ich niemal każdej miłośniczce makijażu, a jakością i komfortem użytkowania nie odstają od droższych wersji. Pomijając ich żywotność, na którą mogę przymknąć oko, dałabym im 4,5 na 5 gwiazdek. Polecam przetestować je na własnej skórze, dosłownie 🙂
468 ad
  • Nie znam tych gadżetów 😉

  • te małe rózowe cudo mnie zachwyciło 🙂

  • Oryginalne jajeczko BBlender wytrzymuje znacznie dłuzej, oczywiscie wszystko zalezy od ilosci uzytkowania, mi osobie która stosuje je codziennie ale 1/ dobę wystarcza na bardzo długo, ale ze względów higienicznych staram się wymieniać ją co 6 miesięcy,mimo iż wygląda nadal dobrze 🙂 Swoją obecną stosuję od końca grudnia, pora ją wymienić – ale szkoda bo nie widać żadnych oznak zuzycia.

  • Chyba i ja się na nią skuszę, tym bardzie, że cena naprawdę zachęca do zakupu.
    A co do żywotności BB, to absolutna prawda – mój "dożył" w stanie idealnym przeszło pół roku.

  • Ja obecnie mam gąbeczkę z MUR ,taką różową i jestem bardzooo zadowolona,ale na początku farbowała, tzn. nie twarz ale przy płukaniu leciała różowa woda. Na tą się łasze i może przetestuję ją niebawem

  • Będę miała na uwadze 🙂

  • Wersja mini jest urocza 🙂

  • Na pewno kiedyś wypróbuję 🙂

  • Jak mi się zużyje beautyblender to chyba skuszę się na te gąbeczki blend it.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial