NYX CAN’T STOP WON’T STOP PIERWSZE WRAŻENIE

Nowa kolekcja matujących i mocno kryjących produktów od NYX spowodowała u mnie szybsze bicie serca gdy tylko o niej usłyszałam. Jak wiele kobiet, ja również uwielbiam mat i porządne krycie w makijażu. Do przetestowania wybrałam podstawowe produkty, czyli podkład, korektor, puder i gąbeczkę. Z zazdrością patrzyłam na paczki jakie NYX rozesłał do znanych youtuberek i wizażystek, dopóki nie kupiłam sobie własnego zestawu. Jakie są moje pierwsze wrażenia o gamie kosmetyków NYX CAN’T STOP WON’T STOP ?

NYX, CAN'T STOP WON'T STOP

NYX CAN’T STOP WON’T STOP FULL COVERAGE FOUNDATION.

Nowy podkład NYX był kosmetykiem, w którym pokładałam największe nadzieje. Ma zapewniać łatwą aplikację, matowe wykończenie, pełne krycie oraz trwałość do 24h. Do wyboru jest aż 45 odcieni, z czego wiele na prawdę jasnych. Mój podkład ma kolor 6.3 czyli Warm Vanilla. Jest to jasny, żółto-beżowy kolor, podobny do MAC PRO LONGWEAR NC20. Zamknięty jest w szklanej buteleczce z prostą szatą graficzną. Posiada wygodną i bezproblemową pompkę. Jego pojemność to 30ml. Podkładu użyłam już kilka razy, za każdym razem nakładając go inną techniką i muszę przyznać, że jestem nim rozczarowana. NYX CAN’T STOP WON’T STOP na mojej mieszanej cerze prezentuje się następująco:

  • nierównomiernie rozkłada się na twarzy, tworzy dziury,
  • nie udało mi się zbudować pełnego krycia
  • wykończenie to bardzo suchy i płaski mat (aż za mocny, co nigdy wcześniej mi się nie przytrafiło),
  • zdecydowanie nie jest to produkt łatwy w aplikacji,
  • lepiej wygląda po kilku godzinach, niż na początku – traci swoją brzydką suchość,
  • bardzo trwały- nic się nie ściera przez cały dzień,
  • nie waży się w strefie T,
  • szybko zastyga,
  • wchodzi w zmarszczki – szczególnie w moją mimiczną na czole,
  • średnio wydajny.

Podkład nakładałam różnymi gąbeczkami i na różne bazy. Aplikowałam go robiąc kropeczki na twarzy, a następnie blendowałam gąbeczką – robiły się straszne prześwity, wyglądał okropnie. Próbowałam nakładać go gąbką i od razu rozcierać – lepszy i bardziej równomierny efekt, ale marnowało się dużo kosmetyku. Żadna technika nie dała wybitnie dobrego rezultatu, ale jeszcze będę próbować okiełznać ten podkład.

NYX CAN’T STOP WON’T STOP CONTOUR CONCEALER

Wodoodporny, kryjący korektor o matowym wykończeniu od NYX dostępny jest w 24 odcieniach. Mój to nr.6 Vanilla, czyli jasny, lekko żółty odcień. Zdecydowanie nie jest to kolor dla bardzo bladych osób, nawet dla mnie jest obecnie za ciemny. Idealnym odcieniem byłby nr. 4, który na pewno sobie dokupię.  Korektor NYX CAN’T STOP WON’T STOP możemy stosować pod oczy, na niedoskonałości oraz do konturowania, choć tego ostatniego jeszcze nie próbowałam. Na mojej skórze spisał się następująco:

  • bardzo mocno kryje,
  • zastyga z matowym wykończeniem,
  • przy częstym stosowaniu może wysuszać – koniecznie nałóżcie pod niego dobry krem,
  • bardzo wydajny,
  • ma standardowe opakowanie z aplikatorem,
  • łatwo się aplikuje,
  • ładnie łączy się z różnymi podkładami,
  • ładnie współpracuje z innymi korektorami – mieszam go z jaśniejszym produktem.

 

PUDER, NYX, SYPKI

NYX CAN’T STOP WON’T STOP SETTING POWDER.

Puder utrwalający makijaż o matowym wykończeniu dostępny jest w 6 odcieniach, mój to Light, czyli najjaśniejszy z całej gamy. Każdy kolor ma być uniwersalny i dopasowywać się do tonacji cery. Puder oprócz utrwalenia makijażu, ma zapewniać gładki i matowy wygląd skóry, jednocześnie będąc lekkim i niewyczuwalnym. Pojemność kosmetyku to 6g. Muszę przyznać, że ten produkt bardzo przypadł mi do gustu, choć nie spełnia wszystkich obietnic. Jak spisał się na mojej skórze?

  • nadaje się do utrwalania korektora pod oczami,
  • nie daje matowego wykończenia, a raczej satynowe, odbijające światło,
  • nie nadaje się do nakładania na strefę T,
  • jest bardzo drobno zmielony,
  • nie posiada zapachu,
  • ma przemyślane opakowanie z dziurkami, które dozują odpowiednią ilość produktu.

 

gąbeczka, NYX, can;t stop won;t stop

PROFESIONALNA GĄBECZKA DO MAKIJAŻU NYX.

Razem z gamą produktu CAN’T STOP WON’T STOP pojawiła się nowa gąbeczka do makijażu. Obecnie nie jest dostępna w sprzedaży – była dodawana jako gratis do zakupów z nowej gamy produktów. Gąbeczka dostępna jest tylko w kolorze czarnym i ma wyjątkowy kształt. Z jednej strony jest klasycznym jajkiem, a z drugiej ma skośnie ścięty czubek. Ma on ułatwiać robienie bakingu i odcinania pudrem konturu na policzkach. Osobiście bardzo się cieszę, że dostałam ją jako gratis, inaczej byłoby mi żal wydanych na nią pieniędzy. Gąbeczka spisywała się tak:

  • jest twarda,
  • nie jest sprężysta,
  • nie używa się jej komfortowo,
  • nie powiększa się zbytnio po zmoczeniu,
  • ciężko nią pracować w okolicach oczu

 

SWATCHE, NYX, VANILLA

Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć jak wyglądają kolory produktów, które Wam opisałam. Od lewej: podkład w kolorze 6.3 Warm Vanilla, korektor nr.6 Vanilla oraz puder Light. Ten ostatni nałożyłam grubą wartą, tak aby było cokolwiek widać. Na twarzy jest praktycznie transparentny. Ze wszystkich produktów najbardziej zawiodłam się na podkładzie. Nie umiem nałożyć go równomiernie, a dodatkowo wygląda zdecydowanie zbyt sucho tuż po aplikacji. Dopiero po 2 godzinach prezentuje się bardziej przyzwoicie. Nie polubiłam się również z gąbeczką. Dal mnie jest zbyt twarda i zdecydowanie za duża. Korektor i puder podtrzymały zasłyszaną w internecie opinię. Są na prawdę dobre i warte wypróbowania. Korektor jest wydajny i świetnie kryje, a do tego mamy duży wybór kolorów. Puder testuję na obszarze pod oczami i dobrze sobie tam radzi. Osoby z cerą normalną lub nawet suchą mogą pokusić się o nałożenie go na całą twarz.

A Wy? Testowaliście już nowości NYX CAN’T STOP WON’T STOP ?

Share: