Oil skin care

Oil skin care
Cześć. Korzystając z wolnego popołudnia i możliwość zrobienia zdjęć przy dziennym świetle, postanowiłam trochę Wam poględzić na temat pielęgnacji cery tłustej i mieszanej. Jeśli tak jak ja  borykacie się z tym „problemem” zapraszam do dalszej lektury.
 
 
 

Zacznę oczywiście od pielęgnacji wieczornej. Dlaczego? Dla mnie jest to najważniejszy etap w całym rytuale dbania o cerę. Pominę samo mycie twarzy, bo to osobny temat „rzeka”. Warto zaznaczyć jednak, że tłusta skóra ma olbrzymie tendencje do zatykania się porów, co skutkuje różnymi nieprzyjemnymi niespodziankami. Dlatego ważne jest aby wykonywać regularny peeling. Nie ma różnicy czy będzie on mechaniczny, czy kwasami. Absolutnym minimum jest wykonanie go raz w tygodniu. Gdy nasza twarz będzie już dobrze oczyszczona, pora na odpowiedni krem lub inny kosmetyk, który ma nas upiększyć. Sama 3-4 dni w tygodniu stosuję olejek Evree, o którym pisałam tutaj, zamiennie z krem o zawartość 5% kwasu migdałowego Pfarmaceris, a w pozostałe dni zwykły odżywczy Lirene . Dzięki takim kombinacjom moja skóra jest dobrze nawilżona, a drobne niedoskonałości szybko znikają.
 
 
 
Dlaczego posiadając cerę szybko przetłuszczającą się, tak dużą wagę przykładam do odżywienia i nawilżenia w nocy? Ponieważ w ciągu dnia mijałoby się to z celem. Nocą skóra szybciej wchłania składniki zawarte w kosmetykach, a każdy jej rodzaj potrzebuje nawilżenia. Jest to bardzo ważne, a niestety wiele kobiet o tym nie pamięta. Jest jeszcze bardziej istotne jest gdy pod makijaż używamy produkty matujące lub wysuszające. Konieczne jest zachowanie równowagi między stosowaniem kosmetyków antybakteryjnych, a odżywczych, inaczej zrobimy sobie krzywdę i osiągniemy efekt odwrotny do zamierzonego. Gdy tłustą cerę będziemy tylko matowieć i katować kwasem salicylowym, zacznie się ona bronić i produkować więcej sebum. Sama w ciągu dnia stosuję krem siarkowy Barwa lub emulsję firmy Pharmaceris, dlatego w nocnej pielęgnacji pojawił się produkt odżywczy.
 
 
Jak już nauczyliśmy się dbać o naszą buzię, powinniśmy nabrać też odpowiednich nawyków w ciągu dnia. Najważniejsze to zadbać o odpowiednią trwałość makijażu. Najlepszy dla cery tłustej i mieszanej będzie puder ryżowy i bambusowy. Świetne kosmetyki tego typu znajdziecie na wyspach Paese. Swój puder mam ponad rok, a zużyłam go dopiero połowę przy codziennym stosowaniu. Drugim sprzymierzeńcem powinny być dla Was bibułki matujące. Pamiętajcie, nigdy, ale to przenigdy nie pudrujcie świecącej się buzi bez uprzedniego odciśnięcia jej. Zazwyczaj po użyciu takiej bibułki nie ma potrzeby sięgania po kolejny kosmetyk. Jeśli nie macie jeszcze takiego nawyku, koniecznie to zmieńcie. Nakładając na świecącą się twarz, na której jest już podkład i puder, kolejną jego warstwę, robicie sobie na buzi brzydkie ciasto. Nie wygląda to dobrze, a dodatkowo zatyka Wasze pory.

Ok już koniec tych „mądrych” rad staruszki. Pamiętajcie, nie jestem specjalistą, dermatologiem czy wyrocznią, lecz dzielę się moimi kilkuletnimi już doświadczeniami. Na koniec dodam tylko jedno. Taki typ skóry wolniej się starzeje, a z czasem przestaje być taki problematyczny. Pamiętajcie jedynie o kilku „zdrowych” nawykach, a zobaczycie różnicę 🙂

P.S W końcu mam snapa, więc śmiało podawajcie Wasze, z chęcią poznam Was bliżej. Jeśli chcielibyście podejrzeć coś z mojego życia zapraszam do dodania mnie – autremeblog 🙂

468 ad
  • Ja mam odwrotny problem, czyli borykam się z cerą suchą. Na szczęście udało mi się wypracować odpowiedni zestaw pielęgnacyjny i mimo pierwszych przymrozków i ciepła kaloryferów trzyma się w bardzo dobrym stanie 🙂

  • Miałam kiedyś całą tą serię z Ziai, była bardzo fajna. Teraz testuję kosmetyki Tołpa 😉

  • Ja też niestety borykam się z cerą tłustą, ale na pewno wypróbuje kosmetyki, których używasz. 🙂
    tzanetat.blogspot.com

  • ciekawe kosmetyki 😉

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

  • Kiedyś używałam krem z barwy i byłam zadowolona. Masz rację nawilżanie to podstawa nawet przy cerze tłustej, trzeba o tym pamiętać 🙂

  • Lubię olejki Evree :)) Stosuję je w pielęgnacji mojej skóry mieszanej – w sumie dzięki olejkowej pielęgnacji już bardziej "normalnej" niż mieszanej 😉

  • miałąm kiedyś ten krem z kwasem migdałowy, ostatnio używam norela albo bielendy z tym kwasem , a ten był za słaby na moje syfki, bo go używałam tylko w tym celu a teraz na cała twarz

  • Ja lubię różany olejek evree 🙂

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial