PHOTO FINISH PORE MINIMIZING PRIMER | SMASHBOX

at

Każda miłośniczka makijażu podczas zgłębiania jego tajników staje przed decyzją kupna pierwszej bazy pod makijaż. Te drogeryjne stają się coraz lepsze i z roku na rok widać postępy w pracy koncernów nad ulepszaniem ich formuł. Być może kiedyś doczekamy się na prawdę rewelacyjnych baz z niższych półek cenowych. Na dzień dzisiejszy uważam jednak, że te trochę droższe są zdecydowanie lepsze w swoim działaniu. Jedną z wartych swojej ceny jest baza matująca i wypełniająca pory Photo Finish Pore Minimizing Primer od marki Smashbox.

smashbox, photo finish, baza, matująca, makijaż, makeup

Smashbox to znana i lubiana marka zarówno przez wizażystów jak i lajków. Sama z przyjemnością sięgam po produkty tej marki. Pomijając podkłady jeszcze żaden ich kosmetyk mnie nie zawiódł. W ofercie marki Smashbox znajdziemy kilka rodzai baz, dostosowanych do różnych potrzeb skóry. Nigdy nie miałam większych kłopotów z rozszerzonymi porami, choć nie mogę powiedzieć, że ich nie widać. Moim głównym problemem jest nadmierne błyszczenie się skóry, przez co wybrałam bazę matującą Photo Finish Pore Minimizing Primer, która ma dawać efekt matu. Jak sama nazwa wskazuje produkt ten ma również redukować widoczność porów. Jej atutem ma być też odporność na działanie wilgoci i potu, co zdecydowanie zaplusuje w ciepłe, letnie dni. Baza dostępna jest w wygodnych, miękkich tubkach o pojemności 15 oraz 30 ml.

baza, matująca, smashbox, pore minimizing, photo finish

Po przetestowaniu wielu kremów, baz pod makijaż oraz podkładów, zauważyłam olbrzymią zależność miedzy nimi. Dobrze dobrany dla naszej cery krem to podstawa. Jeśli już na tym etapie polegniemy żadna baza nie da spektakularnych efektów. Do takich wniosków musiała dojrzeć i nauczyć się odpowiedniej pielęgnacji mojej skóry. Teraz mogę z czystym sumieniem ocenić działanie bazy Smashbox. Początkowo nie widziałam efektu wow (podobnie było w przypadku wielu innych primerów), lecz wina leżała po stronie kremu, który niby był dobry, lecz powodował bardzo szybkie przetłuszczanie się mojej cery. Teraz widzę je gołym okiem. Baza pięknie wygładza skórę i wypełnia pory. Nie powoduje przy tym powstawania nieprzyjaciół i nie zapycha. Efekt matu widoczny jest od razu po aplikacji i utrzymuje się dobrych kilka godzin. Podkład przyjemnie się na niej rozprowadza, nic się nie roluje, nie ściera i nie zbiera w załamaniach. Baza ma beżowy kolor, który jest niewidoczny po aplikacji, więc możemy śmiało nosić ją solo w no make-up day.

baza, smashbox, matująca, mat, wygładzenie skóry, niweluje rozszerzone pory

Niewielka ilość bazy Smashbox wystarczy na pokrycie problematycznych partii twarzy, dzięki czemu jej wydajność jest imponująca. Używam jej od kilku miesięcy i nie zapowiada się by moja wersja o pojemności 15ml miała się szybko skończyć. Dodajmy do tego efekt jaki daje na twarzy, przedłużenie trwałości makijażu i lekkość bez zapychania, a otrzymamy produkt godny naszej uwagi i portfela. Jeżeli jeszcze jej nie znacie koniecznie ją wypróbujcie. Jeśli się u Was nie sprawdza, dajcie jej szansę z różnymi kremami, bardzo możliwe, że to właśnie wina źle dobranej pielęgnacji. Wiem, że się powtarzam, ale odpowiednie produkty pielęgnacyjne do podstawa. Nasza skóra bardzo szybko daje znać, gdy coś jej nie pasuje, niestety nie zawsze prawidłowo odczytujemy te sygnały. Odżywczy krem jednym przyniesie ukojenie, innym podwoi szybkość wydzielania sebum. Z produktami matującymi jest podobnie, czasem skóra ma ich za dużo i broni się przetłuszczając. Pomarudziłam Wam trochę, ale to na prawdę ważna i w cale nie taka oczywista i łatwa kwestia. Co do bazy Smashbox, dajcie jej szansę Was oczarować.

Share:
  • Chętnie wypróbowałabym. Mam problem z porami.

    • To polecam przyjrzeć się miniaturce 🙂

  • To koniecznie wypróbuj 🙂

  • Nie znam tego produktu ale już znajduje się na mojej liście must have. Mam ogromne problemy z nadmiernym wydzielaniem się sebum jak i powiększone pory, więc z chęcią sprawdzę czy da rade mojej cerze.

    • Koniecznie, ta baza wygładza pory w mgnieniu oka 🙂

  • Sylwia Kuba

    Własnie moja aktualna baza jest na wykończeniu , marki nie znam ale zaryzykuję i zobaczę czy sprawdzi się u mnie tak dobrze jak u Ciebie :*

    • Oby też Ci się sprawdziła. Zobacz sobie na miniaturki, bo są bardzo wydajna, a w razie niepowodzenia cena tak nie zaboli 🙂

  • Basia Jurgowian

    Cześć Madziu! Przez przypadek wpadłam na Twój blog, ponieważ zastanawiałam się nad kupnem podkładu Clarins ale dzięki Tobie nie popełniłam tego błędu. Z tego co się doczytałam mamy podobny rodzaj cery.
    Bardzo zainteresował mnie Twój post z bazą i zastanawiam się nad jej kupnem.
    Mam problem, ponieważ nawet kultowy produkt jakim jest revlon colorstay, już nawet po 2-3 godzinach na czole, brodzie i w okolicy nosa robi mi się tzw. „ciastko”. Słyszałam, że nie powinno się używać np samych matujących produktów, jak np. matująca baza, matujący podkład i matujący puder. Miałaś może podobny problem albo umiałabyś mi coś doradzić, pomóc? Szczerze przyznam, że to dość dołujące.. 🙁
    Pozdrawiam Cię ciepło :*

    • Kochana, przy tym podkładzie z Clarins też tak miałam. W moim przypadku okazało się, że największa wina leży po stronie kremu na dzień. Obecnie używam Moisture Surge z Clinique ( ta żelowa wersja – nie kremowa intense) i podkład zdecydowanie lepiej wygląda i to każdy. Baza z MUFE albo właśnie ta ze Smashbox i na koniec puder ryżowy. Przetestuj różne kremy o lżejszych, szybko wchłaniających się konsystencjach i obserwuj reakcję skóry. Jeżeli wszystkie podkłady Ci się ważą i nawet ryżowe pudry czy lepsze bazy nie pomagają, to bardzo prawdopodobne, że używasz zbyt ciężkiego kremu. Nie jestem w tym ekspertem, ale u mnie właśnie w tym tkwił problem 🙂

      • Basia Jurgowian

        Dziękuję Ci z całego serca za odpowiedź ;* Spróbuję kupić ten krem, bo już naprawdę nie mam sił. Ostatnio nie czuję się komfortowo w makijażu, nawet tym najświeższym.
        Dziękuję jeszcze raz i na pewno będę obserwować bloga ❤️

        • To ja dziękuję 🙂
          Krem można dostać w postaci miniaturki, albo w zestawie miniaturek w cenie przyjaznej dla naszych portfeli 🙂

          • Basia Jurgowian

            Bardzo dobrze wiedzieć, że krem ten można kupić w wersji mini. Kupię i na pewno dam znać, jak się spisał 🙂

          • Koniecznie 🙂

  • Tej wersji akurat nie znam, ale miałam kiedyś zieloną bazę Smashboxa i była fantastyczna! Ta więc musi być również fajna, nie ma innej opcji 🙂

    • Na szczęście zielonych nie potrzebuję, ale o innych bazach Smashbox słyszał równie dobre opinie, więc pewnie nie jedna jeszcze się tu pojawi 🙂

  • Unikam nakładania baz, ale ta jest godna uwagi 🙂

    • Odpowiednio dobrana baza, która nie będzie zapychać, krzywdy nikomu raczej nie wyrządzi 🙂

      • Na pewno nie zaszkodzi 🙂

  • Już kiedyś o niej czytałam i nawet mnie kusi, choć chyba jako pierwszą z tej firmy chciałabym wypróbować bazę na powieki 😉 Ogólnie idą cieplejsze dni, więc na mojej twarzy będzie ubywało produktów, ale kto wie, może jesienią wrócę do tego tematu i skuszę się właśnie na ten produkt?

    • U mnie baza latem to konieczność, a ta pod powieki czeka na liście „do kupienia” 🙂

  • Chętnie bym wypróbowała tę bazę. 🙂

  • Patrycja Sobolewska

    Bardzo dużo pozytywnych opinii słyszę na temat tej bazy 🙂 Chyba wreszcie zdecyduję się na zakup bo z palety od nich jestem baaardzo zadowolona ! 🙂

    • Ich cienie też bardzo lubię 🙂

  • xxpatxx

    Nie mam jeszcze żadnego produktu tej firmy, pora to zmienić 😀

    • Oj i to jak najszybciej 🙂

  • Angelika Jeżyńska

    Mam podkład od smashboxa i jest moim totalnym ulubieńcem, dlatego i tą bazę chętnie wypróbuję

    • Akurat podkład mi się nie sprawdził 🙁

  • nie miałam nigdy tej bazy, generalnie bardzo rzadko używam baz pod makijaż. Mam trudną skórę, podatną na zapchanie i boję się jeszcze większego wysypu :/

    • Nie dziwie się, u mnie na szczęście nie wyrządziła żadnych szkód.

  • Dystyngowana Panna

    Od dawna szukam dobrej bazy pod makijaż i muszę po tą sięgnąć. Nie słyszałam o niej do tej pory, a szkoda, bo tylko niepotrzebnie się męczyłam z bublami…

    • Aż dziwne, sporo się o niej mówiła jeszcze nie tak dawno temu 🙂

  • Lili Vlog

    Jestem bardzo ciekawa tej baz i zapewne kiedys sie na nia skusze 🙂

  • chętnie wyprobuję bo to jest kolejna dobra opinia o nim

  • Ależ wiele dobrego o nim czytałam!! I znów zalety…!

    • Dlatego sama się na niego skusiłam 🙂

  • Dużo pozytywnych rzeczy słyszałam na jej temat. Muszę ją w końcu przetestować 😉

  • Karolina Ossowska

    Widzę, że ta baza ma same plusy. Skoro tak polecasz myślę, że wypróbuję bo jestem ciekawa jak będzie współpracować z moją skórą.

    • Oj tak, polecam. Mniejsza wersja nie obciąży tak budżetu 🙂