PRO LONGWEAR FOUNDATION | MAC

at

Niezależnie od potrzeb naszej skóry oraz naszych upodobań, podkład lub krem typu BB są podstawowym elementem makijażu wielu kobiet. Chodzą słuchy, że gdzieś w czeluściach perfumerii chowa się tej jedyny, idealny produkt. Szczęśliwi Ci, którzy go odkryli, niestety ja nadal szukam swojego ideału. W trakcie tej ciężkiej batalii skusiłam się po raz kolejny na produkt MAC, tym razem na podkład Pro Longwear.

podkłady, MAC, NC20, makijaż, kolorówka, fluid

Czego oczekiwałam od podkładu MAC? Jak sama jego nazwa wskazuje trwałości.  W opisie na stronie znajdziemy obietnice, że podkład utrzyma się na naszej skórze do 15 godzin w każdych warunkach, jednocześnie ograniczając wydzielanie sebum. Jego krycie jest lekkie do średniego, w zależności od grubości nałożonej warstwy. Konsystencja podkładu jest kremowa i delikatnie lepka. Standardowo dla marki mamy odpowiednie oznaczenia kolorów ciepłych (NW) oraz chłodnych (NC), choć w przypadku tego konkretnego produktu, jest dokładnie odwrotnie. Mój odcień NC20 powinien być z gamy tych chłodnych, lecz w rzeczywistości jest mocno żółty i z całą pewnością ciepły. Pomimo ogromnej ilości odcienie, nie było łatwo wybrać odpowiedni.  Każdy inny był za jasny, za chłodny lub za ciemny. Koniec końców padło na NC20, który niemal idealnie stapia się z moją cerą.

podkład, mac, pro longwear, fluid, makijaż, kryjący

MAC Pro Longwear z całą pewnością nie powalił mnie na kolana, co więcej, okazał się być małym niewypałem. Na pokrycie całej twarzy potrzebuję 3 pompki, by uzyskać średnie krycie. Ładnie ujednolica cerę, lecz na większe przebarwienia czy wypryski potrzebny jest już korektor. Podkład całkiem dobrze się rozprowadza, lecz w moim przypadku nie wtapia się w skórę. Siedzi na skórze, przez co czuję go cały dzień. Przy budowaniu krycia trzeba uważać by nie zrobić sobie ciastka. Czasem zdarzało się, że dotykając w tym samym miejscu gąbeczką, by lepiej wtopić podkład, robiła mi się dziura w makijażu. Co do samej aplikacji zdecydowanie lepiej wygląda wklepany blenderem niż roztarty pędzlem. Nie mogę go też zaliczyć do produktów, udających że ich nie ma. Nie jest to podkład, który podszywa się pod naszą skórę, ale nie ma również tragedii, maski nie robi, zazwyczaj.

mac, podkład, fluid, makijaż, pr longwear

Skoro krycie, sposób aplikacji i efekt na skórze nie jest najlepszy, to może chociaż trwałość? W końcu to ma być jego główna zaleta. Nic z tych rzeczy. Podkład Pro Longwear wcale nie jest taki longwear. Na mojej mieszanej, miejscami tłustej skórze utrzymuje się podobnie do podkładów drogeryjnych. W ciągu dnia ściera się prawie całkowicie z nosa i brody, choć nie są to miejsca, które często dotykam. Nie zauważyłam też, by ten produkt wpływał w jakikolwiek sposób na redukcję wydzielania sebum. Powiem nawet, że przez swoje lepkie wykończenie, które czuć pod palcami przed przypudrowaniem, sprawia, że moja twarz znacznie szybciej świeci się niż po Studio Fix czy Revlonie Color Stay.  Podkład Pro Longwear ma na mojej cerze ma tendencję do ciastkowania się w ciągu dnia, gdy skóra zaczyna pracować i wydzielać sebum.

MAC, Revlon, Studio Fix, Pro Longwera, kolory, swatche, odcienie, 180, NC15, NC20.

Dla wizualizacji porównałam Wam odcień NC20 Pro Longwear do NC15 Studio Fix. Jak widać rozbieżność kolorów jest olbrzymia, choć powinny być zbliżone. W przypadku tego konkretnego kosmetyku warto bardzo dokładnie przyjrzeć się odcieniom w internecie, a najlepiej udać się do salonu MAC przed zakupem. O ile nadal jesteście nim zainteresowani. Pomimo całej mojej miłości do marki, nie mogę Wam polecić podkładu Pro Longwear. Zupełnie nie sprawdził się na mojej mieszane, czasem wręcz tłustej cerze. Nie ma dobrego krycia, nie trzyma matu, a już tym bardziej nie jest długotrwały. Dla mnie są to pieniądze wyrzucone w błoto, i to nie małe. Za szklaną buteleczkę z pompką o pojemności 30ml musimy zapłacić 148zł. Wiem, że ten podkład ma sporo fanów i na pewno wielu osobom świetnie się sprawdza. Mi niestety nie, dlatego jeśli jest to akurat Wasz ulubiony kosmetyk, nie obrażajcie się. W końcu nie wszystkim wszystko musi się podobać i dobrze spisywać, prawda? Pochwalcie się, jakie Wy macie doświadczenia z marka MAC?

Share:
  • Jeszcze nie miałam żadnego podkładu MACa, ale mam swoje ulubione i raczej nie kuszą mnie. Nie znaczy to, że przy okazji nie przetestuję choćby próbki 😉

    • No pewnie, każda próbka podkładu jest mile widziana. Zazdroszczę, że masz już swoich sprawdzonych faworytów, ja swoich nadal szukam.

  • a ja znowu słyszałam, że mają rewelacyjne podkłady… i już nie wiem komu mam ufać! 🙁

    • Najlepiej sobie, gdy już przetestujesz próbkę. Z podkładami to bardzo indywidualna sprawa, wszystko zależy od rodzaju cery i jej aktualnego stanu zdrowia. Recenzje podkładów mogą tylko ukierunkowywać, który z nich przetestować pierwszy, niestety nigdy nie dadzą gwarancji dobrego wyboru.

  • Nigdy nie miałam podkładu z MAC i chyba nie żałuję 😉

    • Jak widać nie ma czego 🙂

  • Nigdy jeszcze nie miałam nic z MAC. Po Twojej recenzji obawiam się, że i dla mnie ten podkład nie byłby powalającym. Jeszcze może ewentualnie w miesiącach zimowych, ale wiosną i latem nie do przejścia, bo moja cera także ma tendencję do przetłuszczania się szczególnie w strefie T.

    • Obawiam się, że faktycznie nie przypadłby Ci do gustu.

  • Sylwia Kuba

    Oo jeszcze nigdy nie miałam .. ale z pewnością no 15 wypróbuję 🙂

  • Ewelina Żebrowska

    bardzo ciekawa recenzja, w przyszłości na pewno wypróbuję!
    Zapraszam na mojego bloga, co prawda dopiero zaczynam,
    ale może również Tobie jakiś post przypadnie do gustu 🙂
    https://e-zebrowska.blogspot.com

    • Jeżeli Cię zainteresował to śmiało, ja go jednak nie polecam.

  • Nigdy nie miałam podkładu z Maca, ale po wielu recenzjach, jakie czytałam – wiem, że muszę go w końcu wypróbować… i pzekonać na własnej skórze 😉

    • Niestety nie popieram zachwytów nad nim, ale może akurat Tobie się sprawdzi 🙂

  • Ja kiedys mialam jakis podklad MAC, ale niestety byl zbyt zolty. Lubie, jak podklad ma troche ukrytego rozowego pigmentu, lepiej pasuje do mojej cery.

    • Może to był właśnie Pro Longwear, Studio Fix mają ładniejsze kolory- moim zdaniem oczywiście 🙂

  • Karolina Ossowska

    Strasznie sztuczny ten odcień. Dla.mnie w tym zestawieniu jeli chodzi o kolorystyke najlepiej wypada Revlon. Cena za Mac rzeczywiście nie mała. Oczekiwałabym jednak efektu wow.

    • Też takiego efektu oczekiwałam, ale niestety nie przy mieszanej/tłustej cerze 🙁

  • Angelika Jeżyńska

    Sporo o nim słyszałam i opinie są bardzo skrajne, jedni się zachwycają inni go nie znoszą. Ja jednak zostanę przy swym ulubionym z Max Factor

    • Pewnie posiadacze cery normalnej są bardziej z niego zadowoleni.

  • Zaskoczyłaś mnie aż tak negatywną opinią. Rozważałam jego zakup, bo mam cerę tłustą i zależy mi na trwałości podkładu i dobrym kryciu.

    • Krycie moim zdaniem jest gorsze niż w przypadku Revlona CS, trwałość zdecydowanie też do pięt mu nie dorasta. Może cera sucha i normalna byłyby zadowolone, ale na tłustej może po prostu spływać ( dziś akurat dałam mu kolejną szansę i dosłownie po powrocie z pracy na czole miałam nieestetyczne mokre ciacho, które robi plamy przy dotknięciu). Bez próbki radzę nie kupować go w ciemno.

  • Tutaj raczej jest średnie 🙁

  • Lili

    Zastanawiam się cały czas nad zakupem produktów do twarzy z mac ale nie wiem czy studio Fix nie leżałby na mojej twarzy lepiej 😉

    • U mnie Studio Fix wyglądał zdecydowanie lepiej 🙂

  • Nie miałam jeszcze podkładów z tej firmy.

  • nie mam zadnego doswiadczenia z MAC ale sporo slyszalam dobrego i te opinie sprawiają ze chce wyprobowac

    • W większości wypadków sama też daje im dobre opinie 🙂 Tym razem jest mały wyjątek.