ROSSMANN SALES | SHOPPING HAUL

at
Hej. Czas wielkich obniżek w naszych drogeriach dobiegł końca, i całe szczęście. Koniec spontanicznych zakupów! Mój portfel odetchnął z ulgą, choć tym razem nie dałam się ponieść szaleństwu. Zapraszam Was na kosmetyczny haul z drogerii Rossmann.

 

Podczas pierwszego tygodnia promocji rabat 49% naliczany był na wszystkie produkty do ust i paznokci. Jako miłośniczka hybryd, przeszłam obojętnie obok lakierów.  Skusiłam się jednak na jedną, jedyny pomadkę. Wibo Million Dollar Lips w kolorze nr 1. Jest to płynna, matowa formuła w przepięknym, ciemnym, chłodnym różu. Produkt rozsławiony na instagramie i ciągle „wyprzedany” w sklepach (nic dziwnego, skoro niektóre panie kupują po 5 sztuk na raz).
 
 
 
W drugiej turze akcji promocyjnej, można było kupić taniej produkty do makijażu oczu oraz brwi. Uzupełniłam więc zapas mojej ukochanej kredki Brow Artist Designer 303 Dark Brunette od L’Oreal. Produkt ten przewijał się na tym blogu tyle razy, że chyba nie muszę Wam jej bliżej przedstawiać. Pozostałe dwa kosmetyki są dla mnie nowością. Maskarę Pump Up Lovely blogerki rozsławiły już dawno. Mnie przekonała do niej dopiero koleżanka z pracy. Zobaczymy jak się sprawdzi i czy sprosta moim wymaganiom.
Zupełnie w ciemno kupiłam eyeliner firmy Bell. Produkt pochodzi z serii HypoAllergenic i jest w kolorze czarnym. Zamiast pędzelka posiada filcową gąbeczkę i muszę przyznać, że spisuje się całkiem dobrze.
 
 
W trzecim tygodniu promocją objęte były wszystkie kosmetyki do makijażu twarzy, również bazy pod podkład. Udało mi się kupić dwa produkty, które chciałam przetestować od dawna. Oba pochodzą od Bourjois. Mowa o korektorze pod oczy Healthy Mix nr 51 oraz sypkim pudrze w kolorze 01. Oba kosmetyki intensywnie testuję i sprawdzam, czy faktycznie zasługują na swoją popularność.
 
 
Jako posiadaczka cery mieszanej, z mocno przetłuszczającą się strefą T, nie mogłam przejść obojętnie obok nowości od Bielendy i Lirene. Pierwsza to Make-up Akademie Pearl Base, czyli baza wyrównująca koloryt. Oprócz przykuwającego wzrok opakowania (i zawartości), jej zaletą jest również efekt matu, o którym producent nie wspomina – dziewczyny na instagramie owszem 🙂
Druga baza, No Pores, to już produkt typowo matujący. Oba kosmetyki przypadły mi do gustu już od pierwszego użycia i mam nadzieję, że zostaną ze mną na dłużej.
 
 
W trakcie trwania całej akcji, na drogeryjnych półkach pojawiło się kilka nowości. Te na które się skusiłam, to rozświetlacz w sztyfcie Bell oraz paletka Strobing Make-up Shimmers Kit Wibo. Oba kosmetyki są ciekawe, dają inne efekty i nie obciążają naszej kieszeni.
 
Tym sposobem dobrnęliśmy do końca. Jak zawsze czekam na Wasze komentarze. Który z produktów Was zaciekawił, co kupiliście i oczywiście, co sprawdziło się u Was.
 
Share:
  • ja też się troche obkupiłam, miałam polować na tą paletkę z Wibo, ale sobie o niej zapomniałam 😉
    obserwuje!

    • AutreMe

      Ja miałam nic nie kupować oprócz pudru 🙂

  • Na bazę Lirene się skusiłam,Bielendy już nie było 🙁

  • Zastanawiałam się nad tym Radiance, ale w końcu padło na Healthy Mix.

  • Już niedługo napiszę o niej coś więcej 🙂

  • Ja się na nic nie skusiłam 🙂

  • jestem ciekawa bazy z bielendy 🙂

  • Ciekawe nowości, ja w tym roku na nic się nie skusiłam :). Zawsze byłam ciekawa tego korektora z Bourjois, ale ostatnio wybrałam ten z serii Radiance.

  • Interesuje mnie baza z Bielendy, sama mnie kusiła, ale mam jeszcze swoje dwie, prawie nie zaczynane, więc bez sensu było by kupowanie nowej 😉

  • Super zakupy, ja kupiłam tylko 3 szminki:D

  • Fajne nowości.