St. Martin in Poznań – parade.

St. Martin in Poznań – parade.
Dzień 11 listopada w całej Polsce obchodzony jest jako Narodowy Dzień Niepodległości. Z wyjątkiem jednego miasta – Poznania, gdzie nie jest to jedyna obchodzona uroczystość. U nas jest to święto Marcina, a raczej imieniny ulicy Świętego Marcina. Znakiem rozpoznawczym tego dnia są rogale ze specjalnym certyfikatem – nie każda cukiernia może swoje rogale nazwać „świętomarcińskimi”, oraz gęsina, o czym nie każdy wie – nawet poznaniak. Co to jest dokładnie za święto ? Żeby nie zanudzać Was historią, skrócę ją do najważniejszych faktów. Na początku wybudowano kościół, oczywiście jego patronem został św. Marcin, następnie w jego sąsiedztwie rozwinęła się osada. Na miejscu dawnego traktu wytyczono ulicę, która dzisiaj nosi nazwę Świętego Marcina, a u jej wylotu powstał Zamek Cesarski – teraz jest to Centrum Kultury Zamek. Dobra, dobra wiemy już o co chodzi z patronem i tak dalej, ale co z rogalami ? Legenda głosi, że na odpuście tej parafii, jej proboszcz  poprosił o dary dla potrzebujących. Na apel odpowiedział pewien cukiernik, który przyniósł 3 blachy pysznych drożdżowych rogali z nadzieniem migdałowo – makowym. Z czasem uczynnych cukierników przybywało i tak narodziła się tradycja wypieku tych przysmaków.
Od 1994 Centrum Kultury Zamek organizuje pochód ze świętym Marcinem w stroju rzymskiego legionisty na czele kolumny, złożonej z przeróżnych platform i akrobatów. Pod zamkiem, patron ulicy otrzymuje od prezydenta miasta Poznania klucze do jego bramy. Przez cały dzień trwa zabawa dla całych rodzin, a imprezę kończy pokaz sztucznych ogni. Warto dodać, że jest to jedyne wydarzenie tego typu w Polsce, a nawet w Europie.
Niestety nie udało mi się zrobić zdjęć głównej postaci- zbyt duży tłum, ani fajerwerków – nie mogłam czekać do wieczora 🙁 Zdjęcie patrona znalazłam na oficjalnej stronie miasta z 2012 roku, zawsze wygląda on tak samo  – link.
Teraz pora na fotorelację 🙂
Tak wygląda nasz „zamek”

 

A tak ratusz na starym rynku. Nie ma on nic wspólnego z paradą, ale chciałam Wam go koniecznie pokazać.
Przepyszne rogale … palce lizać 🙂
A teraz czas na pochód 🙂

 

 

 

 

 

 

 Powyższe zdjęcie przedstawia świętego Marcina, jako jedyne nie jest mojego autorstwa. Link do strony, z której pochodzi podałam w tekście na początku artykułu.

 

 

 

Po zakończeniu parady trzeba było przedrzeć się przez tłum ludzi . Przy okazji, tak wygląda ulica, wokół której całe to zamieszanie.
Nagrodą była możliwość zobaczenia wystawy w „zamku”. Fotografie przedstawiają miasto za dawnych czasów, no może nie, aż tak bardzo starych, ale dla mnie na pewno nie znanych.

 

 

 

 

 

Po zwiedzeniu wszystkich dostępnych atrakcji, przepychaniu prze tłum innych świętujących, którzy niestety pchali się łokciami we wszystkie strony, deptali, nie panowali nad własnymi pociechami, byłam tak zmęczona i głodna, że z ochotą skusiłam się na poznańską pajdę chleba ze smalcem i kiełbaską – pierwszy raz w życiu jadłam smalec xD
Panie na stoisku wiedziały komu podać tę większą wersję – mi, mój chłopak dostał znacznie mniejszą pajdę – to znak, że pora mniej jeść ? Raczej nie 🙂
468 ad
  • I'm still thinking about that 🙂 Thanks :*

  • Mel

    Such beautiful photos! It's a pity I can't understand a word of what you wrote :/
    Why don't you make a tiny tiny text in English to? It's only a suggestion.

    Wanna follow each other? Please let me know! 🙂 Kiss*
    http://dontmakeusblush.blogspot.pt/

  • wow zazdroszczę że mogłaś to wszystko zobaczyć na własne oczy 🙂

    http://jzabawa11.blogspot.com/

  • Great blog♥

    How about follow each other?
    I follow your blog. Waiting for you♥
    My Blog: http://juliemcqueen.blogspot.com

  • Żałuję, że mnie tam nie było. 🙂 Super!
    http://dajana44.blogspot.com/

  • Świetna fotoleracja! Poznań wydaje mi się być bardzo ciekawym miastem, chcialabym go odwiedzić, niestety mam trochę daleko:(

    http://jully-blog.blogspot.com

  • Miałam wysokiego towarzysza, który robił zdjęcia z x- tego rzędu, tak na prawdę ja widziałam tylko głowy uczestników parady 🙁

  • O widzę, że udało Ci się widzieć pochód z bliska, ja widziałam tylko chorągiewki 🙂

  • Anonimowy

    Bardzo ciekawa fotorelacja 🙂 aż żałuję, że mnie tam nie było 😉

  • Jakie smakowite rogale , aż ślinka leci 🙂
    Miło było obejrzeć zabytki twojego miasta oraz poznać tradycję , która bardzo mnie zaciekawiła.

    Z miłą chęcią obserwuje i pozdrawiam
    forigve22.blogspot.com

  • Bardzo dziękuję za miły komentarz i obserwację 😉 Cieszę się że instruktaż okazał się przydatny 😉 Mój Narzeczony ma na imię Marcin więc u nas to również jego święto 😉 Do tej pory nigdy jeszcze nie byłam w Poznaniu ale planuję taką wycieczkę 😉

    http://zakochanawpasji.blogspot.com/

  • Anonimowy

    W weekend wybieram się do Poznania. Pierwszy raz;) Wcześniej nie miałam okazji zwiedzić reo miasta. A prezentuje się bardzo ciekawie:)
    http://zycienienabogato.blogspot.com/

  • Jezcze nie byłam w Poznaniu ale z tego co widzę bardzo piękne miatsto *_*
    http://karolina-kina.blogspot.com/

  • Wspaniała fotorelacja, uwielbiam te rogale 🙂 Cieszę się że trafiłam na Twojego bloga. Obserwujemy? http://kasjaa.blogspot.com/

  • Poznań piękne miasto. Mój kościół św. Marcin dziś też miał swoje święto 🙂

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial