SUFLET DO TWARZY Z RÓŻOWĄ GLINKĄ I OLEJEM Z CZARNUSZKI

at

Produkty i kosmetyki naturalne to nieustannie główny trend na naszym (i nie tylko) rynku. Nie tylko kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów, ale i kolorówka, czy chemia domowa – im bliższy naturze skład tym lepiej. Świadomość konsumentów stale rośnie, co skutkuje coraz większą ilością małych, rodzinnych firm, produkujących świetne, ekologiczne i często ręcznie robione produktu. Taką marką jest właśnie La-Le, a ich dzisiejszym reprezentantem został Suflet do twarzy z różową glinką i olejem z czarnuszki.

suflet, lale, krem, glinka, olej z czarnuszki, eko, naturalne

Suflet do twarzy od La-Le.

Markę La-Le możecie kojarzyć z wpisu o Kawowym maśle pod oczy, który znajdziecie tutaj. Masełko jest całkiem fajne, choć nie spowodowało szybszego bicia serca. Podczas targów Ekocuda, będąc na stoisku marki wypatrzyłam ciekawy kosmetyk o nazwie Suflet. Zaintrygowana nazewnictwem oraz zachęcona przez obsługę, postanowiłam dać mu szansę. Przede wszystkim Suflet do twarzy od La-Le ma być odpowiedni do cery mieszanej i tłustej, ale nie tylko. Zawartość różowej glinki (połączenie białej i czerwonej) daje kosmetykowi działanie dezynfekujące, tonizujące i matujące. Olej z czarnuszki wspomaga gojenie ran i zmian skórnych, działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie.  Suflet do twarzy ma konsystencję musowo-żelową i powinien współgrać z kosmetykami do makijażu. Krem ma pojemność 30 ml i zamknięty jest w pojemniku z pompką.

inc, naturalny, lale, suflet, krem, do twarzy

Skład Sufletu do twarzy.

Jak już wspominałam na początku, marka La-Le stawia na proste i naturalne składniki w idealnych kompozycjach, bez zbędnych konserwantów (nie wszystkie konserwanty są złe, a całkowita rezygnacja z nich może przysporzyć więcej problemów niż pożytku). W przypadku tego produktu nie jest inaczej, a jego skład prezentuje się następująco: olej lniany, olej z czarnuszki, woda, emulgator, glinka różowa, gliceryna roślinna, guma guar, ekokonserwant, wit. E, olejek zapachowy.

kosmetyki, naturalne, polskie, eko, lale, suflet

Jaki jest na prawdę?

Wiemy jakie właściwości powinien mieć ten produkt według producenta, ale czy jego obietnice zostały spełnione? Z całą pewnością suflet nadaje się pod makijaż. Przyjemnie się go rozsmarowuje, a w dodatku wchłania się w tempie ekspresowym. Idealnie współgra z każdym podkładem, którego używam. Nic się nie roluje ani nie wyświeca w ciągu dnia. Przy mojej tłustej strefie T i delikatnie suchych policzkach sprawdza się wzorowo. Czoło i nos zdecydowanie wolniej się przetłuszczają, zatem efekt matujący się potwierdza. Policzki nie dostały w kość i nie pojawiły się suche skórki – kolejny plus za uniwersalność dla różnych typów cery. Nie mogłam zbytnio sprawdzić jak ten krem działa na gojenie ran i istniejących zmian skórnych, ponieważ nie posiadam ich zbyt wiele, a obecnie praktycznie wcale. Mogę natomiast z ręką na sercu potwierdzić, że ten krem nie powoduje wysypu nowych krostek.

suflet do twarz, la-le, naturalne, kosmetyki, polskiem

Suflet do twarzy od La-Le, czy ma wady?

Osobiście uważam, że nie ma produktów i ludzi bez wad. Jeśli bardzo się chce, zawsze się jakąś znajdzie, a tak na serio, ten krem praktycznie ich nie ma. Dla mnie malutkim minusikiem jest termin przydatności, który wynosi tylko 4 miesiące. Wolno zużywam wszelkie produkty do pielęgnacji, ale wiele z Was, na pewno zdąży wykorzystać kosmetyków w takim okresie czasu. Produkty La-Le robione są w małych seriach, dlatego zawsze dostajemy mega świeży kosmetyk. Mój suflet kupiłam dosłownie kilka dni po jego wyprodukowaniu. Opakowanie z pompką również korzystnie wpływa na higienę i komfort używania. Biorąc pod uwagę spełnione zapewnienia producenta, super skład i niewygórowaną cenę (30zł) mogę z czystym sumieniem polecić jego zakup – na mnie zrobił bardzo dobre wrażenie i nie raz do niego wrócę w przyszłości.

Share: