TARGI KOSMETYKÓW NATURALNYCH EKOCUDA

at

Popularność kosmetyków naturalnych stale rośnie i nie ma się co dziwić. Skoro staramy się odżywiać zdrowo i unikamy wysokoprzetworzonych produktów, to czemu nie zwracamy uwagi czym się smarujemy? Przyznam się, że sama nigdy nie przykładałam się do czytania składów kosmetyków, ale postanowiłam to zmienić i na własnej skórze przetestować naturalną pielęgnację. Najlepszym pretekstem do tego były dzisiejsze targi Ekocuda w Poznaniu.

ekocuda, targi, wydarzenie, kosmetyki naturalne, eko,

ekocuda, kosmetyki naturalne, pielęgnacja naturalna.

Targi Ekocuda

Organizowane są co roku. Do tej pory były to tylko dwa miasta, lecz w tym roku dołączyła do nich również stolica Wielkopolski. W Gdańsku już się odbyły (20-21.10), w Poznań właśnie trwają (27-28.10), a w Warszawie będą niebawem (17-18.11). Jest to świetna okazja by przetestować kosmetyki, które na co dzień dostępne są tylko przez internet. Wszystko można powąchać, sprawdzić konsystencję i szybkość wchłaniania produktów. Podczas targów Ekocuda w Poznaniu można poznać ponad 80 marek i sklepów oferujących wyłącznie naturalne i często ręcznie robione kosmetyki. Nie sposób przejść obok tych cudowności i niczego nie kupić.

Wystawcy na targach w Poznaniu

Dziś i jutro w Poznaniu można przetestować kosmetyki oraz porozmawiać z przedstawicielami (lub często właścicielami) wielu znanych i popularnych marek np. Yope, Pixie, Orientana, Sylveco, Annabelle Minerals, Mydlarnia Cztery Szpaki czy Derma. Takie wydarzenie to również okazja do poznania nowych i młodych marek, które oferują ręcznie robione kosmetyki. Należą do nich np. LaLe, Svoje czy Miodowa Mydlarnia. Przed targami przejrzałam ofertę większości wystawców, by wybrać coś dla siebie. Wiecie jak to jest na takich wydarzeniach. Tłum ludzi, wszędzie trzeba się przeciskać i trudna coś zobaczyć, bez odstania swojego w kolejce. Dzięki temu oszczędziłam sporo czasu i mogłam iść z koleżanką na kawę, gdy już kupiłyśmy to co chciałyśmy.

Moje zakupu z targów Ekocuda

Jak nie trudno zgadnąć, nie wyszłam stamtąd bez kupna kilku podstawowych kosmetyków pielęgnacyjnych. Jako pierwsze na listę wpisało się Zimowe mydło od Yope. Jak to cudownie, świątecznie pachnie – migdał, cynamon, kokos i pomarańcza, bajka. Kolejnym łupem były produkty marki LaLe. Poczytałam na ich temat przed targami i wiedziałam, że „muszę” kupić ich kawowe masło pod oczy. Pachnie fenomenalnie, ma bardzo dużą pojemność i podobno ma pomóc zredukować mi moją opuchliznę. Na stoisku skusiłam się też na Suflet do twarzy z różową glinką i olejem z czarnuszki. Kosmetyki Lale są w 100% naturalne i ręcznie robione.

lale, ekocuda, targi, kosmetyki, naturalne.

Czym byłaby prawidłowa pielęgnacja bez dobrego peelingu? Idealny dla mnie, z dużymi drobinkami i o słodkim zapachu jagód, znalazłam na stoisku Bosphaera. Swoją drogą do wyboru były 4 zupełnie różne warianty, o drobniejszych i grubszych kryształkach cukru. Zapachy kwiatowe, cytrusowe i słodkie, co kto woli. Podczas zakupów mogłam porozmawiać z przemiłą Panią reprezentującą tą markę. Bardzo dokładnie opisała każdy produkt, który mnie zainteresował i pomogła dobrać odpowiedni dla mojej skóry. To jest chyba najlepsze w takich targach. Możliwość porozmawiania twarzą w twarz z osobami, które mają wielką wiedzę i potrafią ją w przestępny sposób przekazać.

Ostatnia targową zdobyczą jest lżejszy krem pod oczy z marakują i zieloną herbata od Make Me Bio. Zapewnia ochronę SPF25 i pomaga niwelować opuchliznę po ciężkiej nocy. Tym sposobem spełniłam wszystkie moje zachciewajki, choć na ich testy będę musiała jeszcze zaczekać, aż zużyję moją obecną pielęgnację. Dajcie znać czy byliście już na tagach Ekocuda, czy dopiero się wybieracie? Więcej na ich temat przeczytacie na stronie Ekocuda.

Share: