The wax |Veet

The wax |Veet
Hej. Dzisiaj chciałabym poruszyć temat, który z różnych przyczyn często jest pomijany. Depilacja twarzy. Brzmi groźnie, dziwnie, nie na miejscu, „ale jak to, dziewczyny nie mają włosów na twarzy”. Słyszeliście takie opinie ? Sami macie co do tego obiekcje ? Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej, zapraszam do lektury.

 

Zbyt duża ilość włosków na twarzy zepsuje nawet najlepszy makijaż. Nie będzie wyglądało to ładnie czy estetycznie, nawet przy bardzo zadbanej cerze. Skoro regulacja brwi jest dla nas czymś oczywistym i normalnym, usunięcie np. wąsika również powinno być . Włoski, które są wyrwane odrastają wolniej, są słabsze i z reguły jaśniejsze. Nie ma więc podstaw, by mówić, że usunięcie w ten sposób owłosienia z twarzy, da efekt „męskiego zarostu”. Może się tak stać, gdy włoski zgolimy. Odrosną wtedy twardsze i ciemniejsze, dlatego nie polecam Wam takiej metody.
Skoro wiemy już, że zbędnych włosków wokół ust czy uszu należy się pozbyć wyrywając je, trzeba powiedzieć sobie również jak to zrobić. W zaciszu domowym możemy użyć pęsety, wosku lub gotowych plastrów z woskiem. Ja polecam Wam ten ostatni sposób. Jest szybki, całkiem precyzyjny i boli tylko raz.
 
 
W ostatnim czasie mogłam przetestować nowe, precyzyjne plastry do depilacji Natural Inspiration marki Veet. Nadają się one do wszystkich typów skóry, zawierają 90%  składników pochodzenia naturalnego, w tym żywicę sosnową. Za opakowanie, w którym znajdziemy 12 plastrów (6 podwójnych par) oraz dwie chusteczki Luminous Finish wzbogacone o olejek arganowy, zapłacimy do 15 zł. Taka depilacja ma nam zapewnić 28 dni gładkości. Oczywiście, nie można oczekiwać tego po pierwszym takim zabiegu. Włoski mogą być w różnym etapie wzrosty i podczas depilacji część z nich będzie jeszcze pod skórą. Dlatego też może się zdarzyć, że po kilku dniach zobaczycie niechciany meszek od nowa. Nie zrażajcie się tym. To zupełnie normalne. Powtórzcie zabieg ponownie i dopiero wtedy oceniajcie jego efekty.
 
 
Sama depilacja plastrami Veet jest banalnie łatwa. Rozgrzewacie jedną parę plasterków, naklejacie je zgodnie z kierunkiem wzrostu włosków, kilkakrotnie wygładzacie plasterek, lekko naciągacie skórę i szybkim, zdecydowanym ruchem odrywacie go, w przeciwnym kierunku niż wzrost włosków. Łatwe prawda ? Z resztą instrukcję znajdziecie w opakowaniu i na każdym listku z woskiem. Plastry Veet będą świetne dla tych z Was, które pierwszy raz chcą zrobić taki zabieg. Mają  zaokrąglone końce listków Easy Grip, dzięki czemu łatwo się je odrywa. Wosk dobrze chwyta włoski i wyrywa nawet te najkrótsze, przez co nie trzeba powtarzać tych samych czynności w tym samym miejscu. Załączone chusteczki łatwo i szybko usuwają pozostałości po depilacji z naszej twarzy, pozostawiając ją nawilżoną. Moje jedyne zastrzeżenie co do nich, to to, że mogłoby być ich więcej. Dwa to troszkę mało. Pomijając ten fakt, polecam Wam wypróbować plastry Veet. Nie jest to duży wydatek, są łatwe w użytkowaniu i nie podrażniają tak skóry, jak niektóre tańsze.
Mam nadzieję, że wpis będzie dla Was pomocny i życzę Wam słonecznego tygodnia 🙂
 
 
Post powstał przy współpracy z Klubem Ekpertek ofeminin.pl .
468 ad
  • odpukać nie mam z tym problemu. Mam jakieś krótkie, mega jasne włoski, ale totalnie mi nie przeszkadzają 🙂

  • Po użyciu pęsety włoski też odrosną, woskiem jest po prostu szybciej 🙂

  • eternity < 3

  • nie jestem przekonana do tego produktu.jsli raz juz pozbedziesz sie meszku bedziesz musiala robic to cały czas aż do starosci,a wlosy i tak odrastaja.Wolę starą dobrą pensetę 🙂

  • Love this product! is amazing! 🙂

    Please check my Blog!! 🙂

    http://www.alessabernal.com/

    Alessa Bernal 🙂

  • Mam je już w zapasach, ponoć są świetne 😉

  • U mnie produkty Veet się nie sprawdzają.

  • U mnie Veet też się nie sprawdza.

  • Szkoda, że Ci nie odpowiadają. U mnie na szczęście sprawdzają się wyśmienicie 🙂

  • Jestem fanką woskowania, ale produkty Veet to dla mnie porażka ;/

  • Chętnie wypróbuje <3

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial