Trouble, trouble, trouble …

Trouble, trouble, trouble …

Yves Rocher France , a dokładnie ich szampon i odżywka do włosów. Największe rozczarowanie tego roku. Szczerze powiedziawszy tak okropnego duetu jeszcze nie spotkałam. Chcecie się dowiedzieć co takiego te produkty robią ? W takim razie czytajcie dalej .

 

Na pierwszy ogień idzie szampon LISSAGE SMOOTHING . Jest to produkt, który ma za zadanie ułatwić rozczesywanie i układanie włosów, wygładzenie ich i zabezpieczenie przed skręcaniem. Tyle obiecuje nam producent za jedyne 15 zł w 300 ml butelce. No właśnie czy to tylko 15 zł ? Jak dla mnie to „aż”. Po jego pierwszym użyciu nie mogłam uwierzyć co ten szampon zrobił z moją fryzurą. Rozczesanie ich było męczarnią, która skończyła się bardzo dużą ilością wyrwanych włosów. Dodam, że nigdy wcześniej nie miałam, aż tak dużego problemu z tą czynnością i jak zwykle użyłam odżywki. Mało tego, włosy stały się matowe, szorstkie i suche. Jedyną rzeczą, o której zapewnia producent, i która się sprawdziła to brak skrętów. Pasma faktycznie były całkiem proste. Zapach szamponu jest neutralny, ani ładny, ani brzydki. Zwykły ziołowy/ roślinny aromat. Jedyną zaletą tego produkty jest jego bardzo dobre pienienie się.
Skład nie jest zachęcający. Nie wiem czemu, ale nie zauważyłam podczas zakupów, że na drugim miejscu jest ALS, czyli nic innego kolejny związek z grupy tzw. SLS.  Po przygodzie z tym produktem, nie mam najmniejszej ochoty na zakup kolejnego szamponu tej firmy.
Wygładzająca odżywka do włosów z wyciągiem z ziaren Gombo . W przypadku tego produkty nie było, aż tak źle. Już podczas nakładania miałam wrażenie, że wsiąka w moje włosy. Uznałam to za dobry znak. Zawiodłam się jednak, ponieważ nie specjalnie ułatwia rozczesywanie, nie zauwazyłam też efektu wygładzenia ani tym bardziej działania przeciw puszeniu się włosów. Stosowałam ją wraz z szamponem z tej serii oraz z innymi szamponami. Efekt zawsze był taki sam. Kolejny raz zapewnienia producenta mają się nijak do rzeczywistości. W przeciwieństwie do szamponu, odzywkę mam zamiar zużyć do końca, może po dłuższym czasie stosowania zobaczę jakiekolwiek pozytywne efekty. Dla zainteresowanych skład odżywki.
Odżywkę można kupić w cenie regularnej 14,90 zł za 150 ml. Także niezbyt tanio w porównaniu do zwykłych drogeryjnych, a efektów brak. Podsumowując. Raczej nie kupię nic do pielęgnacji włosów z tej firmy. Być może inne produkty są lepsze, albo tylko na mnie tak źle działają te dwa. Jeśli mieliście podobne lub zupełnie inne odczucia co do tych kosmetyków, koniecznie dajcie znać w komentarzach. Tymczasem życzę Wam udanego weekendu i relaksu 🙂
468 ad
  • Bardzo fajny blog! 🙂 Dodajemy do obserwowanych i zapraszamy do siebie!
    http://justmakeyourstyle.blogspot.com/

  • Nie miałam do czynienia z tą marką kosmetyków :]

  • ja jeszcze nie używałam żadnych kosmetyków z tej firmy 😉 już wiem czego nie kupować ;D
    jak sprawują się moje pędzle będziesz mogła zobaczyć w kolejnym poście wiec z góry już zapraszam 😉
    http://creamshine.blogspot.com/

  • Na pewno będę unikać tego duetu 😛

  • Nie używałam produktów tej serii, więc trudno mi cokolwiek o nich powiedzieć. Ja używam szamponu z serii Seboradin i kondycja moich włosów jest znacznie lepsza.

  • Grat post andrat photos. I follow you, could you follow back, pls. Kiss

    http://mylovelyfashionbih.blogspot.com/

  • bede sie wystrzegac tych produktów 🙂

  • Słyszałam dużo dobrego o tych kosmetykach, szkoda że u Ciebie się nie sprawdziły…

    matrelsy.blogspot.com

  • Nie miałam nic z tej firmy, a już na pewno będę unikać tego duetu 😉

  • Śliczny blog
    my-little-world-blog.blogspot.com

  • nie miałam nigdy wcześniej kosmetyków do włosów z tej firmy. Miałam kiedyś krem który niestety się nie sprawdził, ale za to lubię ich żele pod prysznic 😉

  • O proszę a z tego co słyszałam produkty tej firmy sa nawet nawet. Widocznie ta seria im się nie udała 😉

    Obserwuję i zapraszam do siebie
    http://www.kasiakoniakowska.blogspot.com/

  • Tej serii jeszcze nie próbowałam i chyba sobie odpuszczę…

  • Nie miałam żadnego z nich i będę je omijać 🙂

  • Czyli produkt którego nigdy nie kupię 🙂 Bo jak sprawia problemy z rozczesaniem to nigdy nie rozczesałabym sobie włosów.

  • Dziękuje 🙂

  • Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam takie odczucia 🙂

  • Używałam szamponu z YR z owsem jestem rowniez nie zadowolona szampon nic dobrego nie zrobił dla moich wlosow wręcz pogorszył ich stan . Zapach okropny .

  • Anonimowy

    Ciekawie opisujesz

  • Ja przez dość długi czas używałam szampony i odżywki z YR. Niby mnie nie krzywdziły, ale efektów też nie dawały… To już chyba wolę choćby Isanę, która ma 3x tańsze produkty 😉

  • Mel

    Yves Rocher is great!

  • ja również nie byłam zadowolona z szamponu z tej firmy, ale balsamy czy kremy do rąk są super i pachną pięknie!
    mogę liczyć na kliknięcia w linki z ubraniami u mnie ? byłabym bardzo wdzięczna http://nataliexbrunette.blogspot.com/2015/01/wspopraca-z-choies.html

  • Zapamiętam sobie, żeby nie kupować tych produktów, bo jak czytam to co napisałaś to aż mnie ciarki przechodzą :/
    ale ryzykując wiesz co potem jest dobre, a co nie 🙂

    http://co-powiesz-na-problemy.blogspot.com/

  • oj dawno nie miałam nic z YR:(

  • Zastanawiałam się czy kupić ten szampon, ale już się boję :/

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial