Ultra Scoulpt & Contour kit, 3 times NO

at
Cześć 🙂 Mamy już połowę tygodnia, więc pora na małą odskocznię od codziennych spraw w postaci nowego postu. Dzisiaj opowiem Wam o produkcie, na którym bardzo się zawiodłam. Nie będzie to recenzja, ponieważ nie mogłam się zmusić do częstego używania tych pudrów. Mowa o Makeup Revolution London  Ultra Scoulpt & Contour kit w odcieniu Ultra Fair C01.

Trzy produkty w jednym opakowaniu. Bronzer, rozświetlacz i róż. Dwa z nich to zdecydowane „NIE”, jeden jest „EEH” . Zacznę od pudru do opalania, który jako tako ujdzie. Bronzer z tej paletki nie jest najgorszy ale…. Nie znajdziemy w nim błyszczących drobinek. Ma lekko pomarańczowy odcień i strasznie pyli. Gdybym nagle straciła wszystkie swoje pudry do konturowania czy opalania, a zostałby mi tylko ten, pewnie bym go użyła.  Podchodziłam do niego kilka razy. Niestety każda próba kończyła się fiaskiem. Ciężko uzyskać nim naturalną, rozmytą opaleniznę, nie wspomnę o trwałości tego produktu. Po kilku godzinach mi się pomarańczowe plamy w zagłębieniach twarzy. Z pozostałymi pudrami było jeszcze gorzej. Zarówno róż jak i rozświetlacz są bardzo nietrwałe. Oba są  „świecące” i nachalne (jak da mnie). Róż po roztarciu znika, pozostawiając na twarzy chmurkę złotych drobinek. Rozświetlacz jest bardzo chłodny, na skórze traci swój szampański odcień. 
Patrząc na to zdjęcie, można mieć złudzenie, że te produkty mają chociaż dobrą pigmentację. Nic podobnego. Znikają za jednym pociągnięciem pędzla. Mogłabym je opisać jednym słowem, BUBEL. U mnie ta paletka kompletnie się nie sprawdziła. Pewnie znajdą się jej fani, i bardzo dobrze. W końcu każdy ma inny gust i wymagania. Jednak ja mocno się na tej paletce zawiodłam, choć wiem, że firma Makeup Revolution wypuściła też całkiem przyzwoite paletki do konturowania, wizualnie podobne do mojej. Trzymam ją w kuferku już jakiś czas i nie wiem co z nią zrobić. Prawdopodobnie wyląduje w koszu na śmieci. 
Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze odczucia względem tej marki i ich produktów. Przypominam Wam również o trwającym na facebooku rozdaniu 🙂 
Share:
  • sam produkt wydaje się fajny, oszczędza miejsce i jest podręczny, ale szkoda, że tak słabo z trwałością i pigmentacją.. ja mam bronzer od MUR, który podobno miał być chłodny i też nie jestem z niego do końca zadowolona.. ogólnie firma ma dużo fajnych produktów, ale jest też trochę bubelków.. 🙂

  • Rzeczywiście na ręce wydaje się mieć dobrą pigmentacje, a tu taki bubel…

  • Szkoda że się nie sprawdził 🙁 Bo tak ładnie wygląda 🙂

  • Rzeczywiście bubel, dobrze, że się na nią nie skusiłam, za to chciałabym trójeczkę ze sleeka…

  • też to mam i róż świetny, a bronzer ehh

  • ja w ogóle jakoś mam mieszane uczucia co do MUR…:)

  • Nie miałam okazji wypróbować, ale na pewno po Tj recenzji nie skuszę się na ten produkt. 🙂

  • Nie znam tych produktów ani marki, szkoda że się nie sprawdził :/

  • Ja markę MUR bardzo lubię, o tych produktach też słyszałam wiele dobrego, no ale każdy człowiek jest inny. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziły :/