VOLUME SHAKE | RIMMEL

at

Pamiętacie szkole czasy i korektory w pisaku z kulką w środku? Ich główne zadanie to oczywiście „wymazywanie” niechcianych słów z zeszytu, ale przyznać się, kto używał ich do „french manicure”? Gdy  energicznie się nim potrząsnęło, płyn stawał się jednolity i pozwalał szaleć młodzieńczej wyobraźni. Wszystko dzięki tej kulce w środku. Co powiecie na takie rozwiązanie w maskarze? Poznajcie bliżej nowość od Rimmel, tusz pogrubiający Volume Shake.

tusz do rzęs, maskara, pogrubiająca, Rimmel, shake,

Maskara dzięki swojej innowacyjnej technologi Shake-Shake utrzymuje idealną świeżość niczym pierwszego dnia po otwarciu, przez cały okres jej używania. Zero grudek, zero zaschniętego tuszu i posklejanych rzęs, a wszystko dzięki kuleczce rodem ze szkolnego korektora. Dla idealnych efektów powinniśmy potrząsnąć opakowaniem, aż usłyszymy stukanie. Powiem szczerze, że właśnie ta kulka wewnątrz maskary skłoniła mnie do jej przetestowania. Zazwyczaj nie wybieram typowo pogrubiających tuszy, ponieważ sklejają mi rzęsy. Tym razem czekało mnie pozytywne zaskoczenie. Maskara z całą pewnością nie należy do tych, które robią efekt pajęczych nóżek. Ładnie pokrywa każdy włosek od samej nasady, nadając im intensywnie czarny kolor. Pogrubienie nie jest spektakularne, co dla mnie jest plusem. Wolę dołożyć drugą warstwę niż męczyć się z wyczesywaniem nadmiaru produktu.

rimmel, maskara, tusz do rzęs, pogrubienie, pogrubiający, nowość, shake, volume

Maskara Volume Shake oprócz ładnego, dziennego efektu ma też inne zalety. Jej opakowanie jest solidne i całkiem ciężkie.  Podczas porannego makijażu mam wrażenie, że trzymam w ręku bardziej luksusowy produkt niż jest faktycznie. Szczoteczka również jest niczego sobie, tradycyjna „włochata” o sporych rozmiarach. Jedyny minus jaki udało mi się znaleźć to brak ogranicznika, przez co z opakowania nabieramy trochę za dużo produktu. Dla mnie nie jest to duży problem, po prostu wycieram ją delikatnie przed użyciem, ale na pewno dla niektórych z Was będzie to uciążliwe. Na pocieszenie dodam, że ta maskara jest bardzo trwała. Nie kruszy się, nie rozmazuje i nie odbija na górnych powiekach, na co dowodem są zdjęcia poniżej. Zrobiłam je po 14 godzinach noszenia makijażu. 

rimmel, nowość, maskara, tusz do rzęs, pogrubiający

Choć efekty nie są spektakularne, to z całą pewnością jest to dobry, dzienny tusz do rzęs. Volume Shake może być ciekawym urozmaiceniem w Waszej kosmetyczce, tym bardziej, że możecie go teraz dostać za połowę ceny w drogeriach Rossmann. Jak już jesteśmy przy tym temacie, pochwalcie się Waszymi zdobyczami 🙂

Share:
  • takitammotyl

    Wydaje się być ciekawy, bardzo mi się podoba opakowanie, takie inne 😉

    • Dokładnie tak samo pomyślałam, gdy go dostałam 🙂

  • Ciekawi mnie ta forma opakowania do wstrząsania 😀

  • Ale mi przypomniałaś o tym french manicure korektorem 😀 Tuszu jeszcze nie widziałam, ale ta kulka w środku to może być naprawdę fajne rozwiązanie 🙂

  • Wolę bardziej dramatyczny efekt na rzęsach, ale jeśli ktoś lubi taki delikatniejszy, na co dzień, to pewnie mu podpasuje 🙂

  • Efekt dzienny, jak dla mnie trochę jednak za delikatny:). Natomiast w Rossmannie trochę rzeczy kupiłam choć nie planowałam;) np., pomadkę Pupa Miss Pupa, która jest cudowna. Poza nią peeling do ust Evree, tusz Maybelline, konturówkę i róż Bourjois, odżywki do paznokci i top;)

  • Biszkopcik86

    Szczoteczka mi się podoba, ale efekt już mniej… Ja ostatnio zakochałam się w masakrze CAtrice, kosztuje grosze, a robi czary 🙂

    • A jak się nazywa, koniecznie muszę wypróbować.