What about Lasting Perfection

at
Hej. Dzisiaj cała Polska obchodzi Dzień Niepodległości ale w Poznaniu mamy też coroczną paradę Świętego Marcina, pyszne jedzenie i nasze regionalne rogale z białym makiem. Podobnie jak w zeszłym roku, tym razem również musiałam wziąć  w tym udział. Nie będę Was zanudzać fotorelacją ale dla zainteresowanych podsyłam link do starszej notki opowiadającej właśnie o tym dniu – Parada.

Nie będę się rozpisywać o rogalach ale o kosmetyku, i to nie byle jakim lecz zachwalanym przez wszystkich korektorze Collection  Lasting Perfection.
 
 
Na początku jesieni miałam możliwość otrzymania tego produktu i przetestowania go. Wybór padł na najjaśniejszy wariant – 1 Fair. Z całą pewnością stwierdzam, że nie jest to korektor dla bladziochów, ale ma ładny, beżowy odcień. Lasting Perfection to kosmetyk zastygający, o kryciu średnim + . Podczas jego aplikacji konieczne jest zachowania szybkiego tempa wklepywania/ rozcierania, by produkt ładnie się prezentował. Dzięki swojej barwie i kryciu nadaje się również na niedoskonałości. Jedyny minus tej formuły to tendencja do podsuszania delikatnej skóry w obrębie oczu.
 
 

 

 
Tak jak sam kosmetyk mogę uznać za całkiem dobry, to o jego opakowaniu nie mogę tego powiedzieć. Aplikator to gąbeczka jak w tradycyjnych błyszczykach. Niestety nie powiem Wam jaka jest jego objętość, ponieważ większość napisów starła się już po kilku użyciach. Za każdym razem gdy biorę ten produkt do ręki, na palcach zostają mi resztki czarnego tuszu. Dodatkowo opakowanie jest dosyć delikatne i łatwo pęka. Mój egzemplarz przyleciał do mnie z małym uszczerbkiem, z którego często wypływa kosmetyk przy jego zakręcaniu. Jednym słowem opakowanie to kompletne nieporozumienie.
 
Podsumowując. Za cenę około 20 zł otrzymujemy całkiem dobry kosmetyk w tragicznym plastiku, co powoduje, że nie mam ochoty często po niego sięgać. Po Collection Lasting Perfection spodziewałam się efektu wow, więc czuję igiełki rozczarowania. Nie mniej jednak jest to produkt godny wypróbowania, i być może Wam przypadnie bardziej do gustu. Osobiście drugi raz go nie kupię, a poszukiwania idealnego korektora będę dalej kontynuować.
Share: