Winter Essentials

Winter Essentials
Za oknem ciągle mamy piękną, słoneczną pogodę ale o poranku jest mroźno jak w grudniu. Dlatego pora na zaopatrzenie się w zimowy must have do pielęgnacji naszych ust. Dlaczego właśnie ust ? Ponieważ to one jako pierwsze odczuwają negatywne skutki niskich temperatur.

 

 

Prezentuję Wam mój – nieco już wysłużony, niezbędnik na mrozy.
Póki temperatury nie spadną poniżej zero wystarczają mi zwykłe pomadki ochronne dostępne w każdej  nawet najmniejszej drogerii na całym świecie. Przeważnie jest to firma Nivea lub Bebe Young Care. Na zdjęciu jest właśnie ta druga w wersji różanej. Dostępne są również perłowa ( moja ulubiona ) oraz classic .Są tanie ( średnio 6zł) i świetnie sprawdzają się jesienią.
Gdy temperatury spadną grubo poniżej zera ratunkiem dla moich spierzchniętych  ust jest balsam Carmex Classic Moisturing Lip Bal . Moje opakowanie jest już dość mocno sfatygowane, ponieważ używam go nie tylko zimą, a dodatkowo zawsze jest pod ręką w mojej torebce bez dna 🙂
Dla niektórych z Was jego zapach może się wydać lekko nieprzyjemny. Mi kojarzy się z maścią rozgrzewającą. Dodatkowo po nałożeniu ma się wrażenie tzw. mrowienia na ustach, a dzieje się tak dzięki obecności mentolu w składzie balsamu. Jak dla mnie spisuje się idealnie. Szybko nawilża usta, sprawia, że są miękkie i pełne, a o spierzchniętych wargach możemy zapomnieć. Do wyboru mamy w słoiczku, w tubce lub sztyfcie . Najczęściej spotykany jest w wersji klasycznej i truskawkowej ale wiem, że są też waniliowe, wiśniowe, limonkowe, jaśminowe. Cena takiego balsamu to około 10 zł. Wszystkie dodatkowe informacje znajdziecie tutaj.

 

Na koniec mój niezbędnik na podrażniony nos.

 

 

Krem Nivea, koniecznie ten „najstarszy model” w niebieskim opakowaniu. Jest bardzo gęsty i dość długo się wchłania ale fantastycznie nawilża skórę. Latem używam go na suche łokcie i kolana a zimą na podrażniony przez chusteczki nos. Każdy wie jak ta część naszej twarzy wygląda już po paru dniach podczas kataru. Czerwony, podrażniony nos, z którego zazwyczaj schodzi naskórek. Polecam stosowanie wówczas tego właśnie kremu. Tylko pamiętajcie, że w jego składzie jest dużo wody i nie stosujcie go zimą przed wyjściem z domu. Osobiście nakładam grubą warswtę przed pójściem spać. Rano nos nie piecze, nie jest czerwony a po paru takich aplikacjach również gładki bez łuszczącego się naskórka. Tak jak ceny wcześniejszych produktów, ten również kosztuje zaledwie kilka złotych. A prawda jest taka, że chyba każdy ma lub miał go kiedyś w domu 🙂
PS. Słyszałam też, że świetnie sprawdza się u mężczyzn po goleniu. Łagodzi podrażnienia i niweluje zaczerwienienie skóry 🙂
A wy jakie macie zimowe sposoby pielęgnacji ?

 

468 ad
  • Umarłabym bez kremu Nivea !

    pajapaulina.blogspot.co.uk/

  • Zgadzam się z Tobą – klasyczny krem nivea jest niezbędny w okresie zimowym. Jest gęsty, tłusty, długo pozostaje na ustach i doskonale koi już popękaną skórę ust. Świetny wybór, pozdrawiam!

  • ja do ust używam pomadki nivea no i carmex, rzecz jasna 😉

  • Na pewno wypróbuje, buźka :*

  • to polarowa pościel 🙂 ale kocyka w panterkę też poszukuję 🙂

  • Koniecznie spróbuj ChapStick do ust 🙂
    W porównaniu do Carmexu ChapStick smakowy ma takie samo działanie jak classic.
    Carmex uważałam za zbawienie na pękające usta, ale niestety po pewnym czasie przestały ze sobą współgrać, zaczęłam szperać po wizażu no i trafiłam na opinie na temat ChapSticka. Już się nie rozstajemy 🙂
    Ja osobiście polecam wersję truskawkową, bo słyszałam, że wiśniowa troszkę koloryzuje usta 🙂
    Normalnie kosztują koło 12 pln, ale idzie załapać się na częstą promocję w SuperPharm i wychodzi niecałe 6 pln

  • super post 😉 extra koc w panterkę 🙂

    Może wspólna obserwacja? Daj znać u mnie:
    rilseee.blogspot.com

  • ja mam chyba z 5 różnych kosmetyków do ust bo ciągle nie mogę ich znaleźć 🙂

    http://jzabawa11.blogspot.com/

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial