ELIXIR ULTIME | KÉRASTASE PARIS

ELIXIR ULTIME | KÉRASTASE PARIS

Piękne włosy są ozdobą każdej kobiety. Która z nas nie śni o miękkich, błyszczących, zdrowych pasmach spływających kaskadą po plecach? Moim włosom przez wiele lat fundowałam katorgę, ciągłe farbowanie, prostowanie, kręcenie, zero masek i olejków. Dopiero od 2 lat  świadomie o nie dbam, przyglądam się kosmetykom i efektom jakie dają. Na moje włosy zbawienny wpływ mają olejki stosowane po wysuszeniu ich suszarką. Jakiś czas temu moja fryzjerka poleciła mi Elixir Ultime, czyli uniwersalny olejek pielęgnacyjny o wszechstronnym zastosowaniu marki Kérastase i to był strzał w dziesiątkę .

olejek do włosów, kerastase, elixir, włosy

Technologia OLÉO-COMPLEX zawarta w serii kosmetyków Elixir Ultime jest połączeniem czterech legendarnych olejków: oleju arganowego, oleju kukurydzianego, oleju kameliowego i oleju pracaxi. To właśnie dzięki nim nasze włosy zyskują połysk, miękkość i odżywienie bez ich obciążenia.  Dodatkowo olejek pracaxi zapewnia nam ochronę przed czynnikami zewnętrznymi.  Olejek Elixir Ultime możemy stosować na trzy sposoby : na suche włosy na noc, przed modelowaniem na wilgotne pasma, lub po wymodelowaniu. Dzięki swoim właściwościom odżywczym i nawilżającym możemy spokojnie używać go do olejowania włosów. Sama najchętniej stosuję go na sam koniec układania fryzury. Zapewnia mi wówczas dobre wygładzenie, pomaga okiełznać puszenie i nadaje zdrowy blask. Wyciskam pół pompki, rozcieram kosmetyk w dłoniach i rozprowadzam na włosach.

Kerastase, włosy, olejek

Olejek Kérastase przeznaczony jest do wszystkich rodzajów włosów, ma boski zapach, taki szlachetny i kojarzący się z wizytą w spa. Po trzech miesiącach niemal codziennego używania mogę stwierdzić jedno – to najlepszy olejek do włosów jaki kiedykolwiek miałam. Jest mega wydajny ( zużyłam około 1/10 buteleczki), daje świetne efekty, nie tylko wygładza ale i nawilża włosy, no i przepięknie pachnie. Szklana butelka, dobrze działająca pompka i szata graficzna tylko dopełniają efektu luksusu, jaki doznajemy podczas używania kosmetyków marki Kérastase. Jedyny minus tego olejku to cena od 100 do 120 zł. Dla wielu będzie to czynnik zaporowy, ale zapewniam Was, że warto. Sama nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na ten olejek, ponieważ stał się moim must have w pielęgnacji. Co więcej, mam zamiar wypróbować też jego inne warianty 🙂

Znacie produkty tej marki? Macie swoje ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów ? Koniecznie dajcie znać, a tymczasem zapraszam Was do udziału w rozdaniu na moim Instagramie.

H-SENSITONIN | PHARMACERIS H

H-SENSITONIN | PHARMACERIS H

Trzymając się tematyki włosów, mam dla Was kolejny produkt do ich pielęgnacji. Poprzednim razem opisywałam moje rozczarowanie odżywką WS Academy, dzisiaj dla odmiany pozachwycam się micelarnym szamponem kojąco-nawilżającym z serii H-Sensitonin od Pharmaceris. 

Szampon micelarny Pharmaceris

Dlaczego akurat ten szampon ? Nie podrażnia mojej skóry głowy, nie pojawia się po nim łupież, ani swędzenie. Od jakiegoś czasu muszę bardzo uważać na to, czym myje włosy, ponieważ wiele produktów powoduje u mnie własnie taką reakcję. Z szamponem H-Sensitonin polubiłam się od pierwszego użycia. Po zużyciu próbek od razu pobiegłam do drogerii kupić pełnowymiarowe opakowanie, ale zacznijmy od początku. Dla kogo jest ten produkt ? Zdecydowanie dla osób posiadającą wrażliwą skórę głowy, która nie toleruje SLS i SLES. Szampon Pharmaceris ma delikatną, micelarną formułę, która skutecznie oczyszcza włosy i skórę, zapewniając jej odpowiedni poziom nawilżenia. Przywraca jej naturalną, fizjologiczną równowagę i minimalizuje ryzyko powstawania podrażnień. Wyciąg z lnu, betaina i alantoina zmniejszają nadreaktywność skóry, a w połączeniu z piroktonianem olaminy łagodzą swędzenie, pieczenie i niwelują chroniczne łuszczenie się. Zawartość D-pantenolu i protein pszenicy wpływa kojąco, a dodatkowo wzmacnia włosy na cełej ich długości. 

Micelarno-kojący szampon Pharmaceris.

H-Sensitonin to zdecydowanie mój ulubieniec w swojej kategorii. Dzięki niemu ustało uporczywe swędzenie skóry głowy. Po każdym umyciu włosów widziałam coraz mniej suchych skórek wzdłuż ich linii. Możecie mi wierzyć lub nie, ale nic innego nie podziałało tak dobrze, jak to cudo. Przy tak fantastycznych właściwościach kojących, mamy zachowaną również odpowiednią moc mycia i pienienia się. Niewielka ilość wystarczy nawet przy długich włosach. Dla mnie jest to wyjątkowo ważne, ponieważ myję je zawsze 3 razy. Pierwszy aby pozbyć się kurzu i lakieru z całej ich długości. Drugi raz by dotrzeć do skóry głowy i trzeci, by mieć pewność, że nic na nich nie pozostało.

Szampon micelarny Pharmaceris

Doszukałam się tylko jednej wady i to nie co do samego kosmetyku, a w jego opakowaniu. Szampon zamknięty jest w białej butelce, przez co nie widać ubytku. Dla wielu osób nie będzie to miało znaczenia, ale musiałam się do czegoś przyczepić. Pomijając ten fakt, szampon Pharmaceris ma wygodne opakowanie z zamknięciem na tzw. klik. Dozuje się go bez problemu i dobrze leży w dłoni. Sam kosmetyk ma neutralny zapach i jest bezbarwny. Osobiście bardzo nie lubię perłowych formuł. Mam wrażenie, że pozostawiają na włosach pewien film.  Micelarny szampon H-sensitonin ma pojemność 250 ml i dostaniecie go w aptekach lub drogeriach z apteką, w cenie regularnej do 25 zł.

Jeśli też macie problem z wrażliwą skórą głowy, która lubi Was swędzić i się łuszczyć, koniecznie wypróbujcie szampon Pharmaceris. Nie kosztuje dużo, a mi na prawdę przyniósł olbrzymią ulgę. Z tej serii widziałam również peeling do skóry głowy i bardzo mocno zastanawiam się nad jego kupnem. Chyba, że możecie polecić mi inny produkt złuszczający bez jakichkolwiek drobinek ? Czekam na Wasze sugestie i życzę Wam miłego dnia. 

PACZULA WONNA ESENCJA | WS ACADEMY

PACZULA WONNA ESENCJA | WS ACADEMY

Dzisiaj coś dla wszystkich włosomaniaczek i tych z Was, którzy lubią dbać o swoją czuprynę. Bohaterem tego wpisu jest odżywczo-regenerująca odżywka do włosów PACZULA WONNA ESENCJA WS ACADEMY WIERZBICKI & SCHMIDT. Kosmetyki tych dwóch panów, prowadzących program TV „Ostre cięcie” (nie oglądam telewizji, więc nie widziałam żadnego odcinka), dostępne są np. w drogeriach Rossmann, w cenie regularnej ~ 30 zł. 

WS ACADEMY PACZULA ODŻYWKA

Paczula wonna to odżywka o właściwościach odżywczo-regenerujących, zawierająca wyciąg z papai, ekstrakt z mango i marakui oraz keratynę. Produkt można stosować na dwa sposoby, ze spłukiwanie lub bez. Cukier, witaminy i inne dobroczynne substancje znajdujące się w składzie mają nawilżać, odżywiać, regenerować, wygładzać i poprawiać stan uszkodzonych włosów. Dodatkowo odżywka ma działać antystatycznie i zapobiegać puszeniu się włosów, bez ich obciążania. Teraz wisienka na torcie. Jest to produkt profesjonalny, przynajmniej według zapewnień producenta. 

WS Odżywka Paczula.

Kosmetyk zamknięty jest solidnym, plastikowym słoiku z przyjemną dla oka szatą graficzną. W środku znajdziemy 250 gram białej, intensywnie pachnącej, płynnej odżywki. Jej zapach przypomina męską wodę po goleniu. Tu już jest jej pierwszy minus. Żadna kobieta, nie chce przecież pachnieć jak jej partner. Na szczęście zapach nie utrzymuje się na włosach długo. Kolejny minus to konsystencja.  Jak na odżywkę do spłukiwania jest zbyt płynna. Potrafi przeciekać przez palce. Gdy stosujemy ją bez spłukiwania, nie jest tak źle. Niewielka ilość, łatwo się rozprowadza i wchłania w kosmyki. Niestety po wysuszeniu włosów bardzo się zawiodłam. Na połowie długości włosów, były bardzo szorstkie i wysuszone, czego nie było przed ich umyciem. Odżywka rozchyliła łuski i ich nie domknęła.  Po prostu dramat. Postanowiłam dać jej drugą szansę. W końcu ma to być kosmetyk profesjonalny, stworzony przez znanych specjalistów. Może ja coś źle zrobiłam. Drugie podejście nie wypadło dużo lepiej. Odżywka nałożona na mokre włosy szybko w nie wsiąkała. By pokryć całą czuprynę potrzebowałam olbrzymiej ilości produktu. Z pewnością 2 razy więcej niż przy użyciu innych, podobnych kosmetyków. Namęczyłam się przy jej aplikacji, odczekałam 10 minut, tak jak było napisane na opakowaniu i spłukałam. Włosy niby miękkie, ale nie mogłam ich rozczesać. Nawet mój wierny TT nie dawał sobie rady. Takiej ilości włosów nie wyrwałam sobie już dawno. Efekt po wysuszeniu uzyskałam taki jak po każdej innej, taniej, drogeryjnej odżywce, czyli mierny. Co gorsze, na drugi dzień moje włosy wołały o ich umycie. Normalnie myje je co 2-3 dni, a nie codziennie. 

Odżywka Paczula Wonna WS Academy

Dla mnie ten produkt to dramat. Odżywka do włosów PACZULA WONNA ESENCJA od Wierzbicki&Schmidt kompletnie się u mnie nie sprawdziła, co nie znaczy, że u każdego się nie sprawdzi. Na pewno znajdą się jej zagorzałe fanki. Każda ma inne wymagania i potrzeby. Nie mniej jednak, ja nie zauważyłam nawilżenia czy regeneracji. Kompletnie nie czułam się jak po wyjściu od fryzjera.  Żałuje tych 30 zł wydanych na ten produkt. Za te pieniądze można dostać na prawdę dobrą odżywkę czy maskę. Nie polecam Wam jej, ale jeśli macie inne zdanie, z chęcią go posłucham, a raczej przeczytam.

HAIR CARE | REGENERUM

HAIR CARE | REGENERUM

Odpowiednia pielęgnacja włosów to podstawa, jednak latem jest wyjątkowo ważna. Gorące powietrze, słona woda i promienie UV nie wpływają dobrze na ich kondycję. Większość drogeryjnych odżywek nie radzi sobie nawet z niewielkim uszkodzeniem włosa, a co dopiero z wakacyjnym siankiem. Poznajcie zatem produkt, który bardzo mocno zaskoczył mnie swoim działaniem, w dodatku pozytywnie.
 

(więcej…)

L’Oréal Professionnel Pro Fiber

L’Oréal Professionnel Pro Fiber

Hej. W lipcu odbyła się premiera nowej gamy produktów do pielęgnacji włosów od L’Oreal Professionnel. Linia Pro Fiber to nie tylko usługa w salonie fryzjerskim ale też indywidualnie dobrane kosmetyki do użytku domowego. Miałam przyjemność przetestować nowość L’Oréal Professionnel dzięki stronie ofeminin.pl  i zdążyłam już wyrobić sobie zdanie na jej temat.

(więcej…)

Trouble, trouble, trouble …

Trouble, trouble, trouble …

Yves Rocher France , a dokładnie ich szampon i odżywka do włosów. Największe rozczarowanie tego roku. Szczerze powiedziawszy tak okropnego duetu jeszcze nie spotkałam. Chcecie się dowiedzieć co takiego te produkty robią ? W takim razie czytajcie dalej .

 

Na pierwszy ogień idzie szampon LISSAGE SMOOTHING . Jest to produkt, który ma za zadanie ułatwić rozczesywanie i układanie włosów, wygładzenie ich i zabezpieczenie przed skręcaniem. Tyle obiecuje nam producent za jedyne 15 zł w 300 ml butelce. No właśnie czy to tylko 15 zł ? Jak dla mnie to „aż”. Po jego pierwszym użyciu nie mogłam uwierzyć co ten szampon zrobił z moją fryzurą. Rozczesanie ich było męczarnią, która skończyła się bardzo dużą ilością wyrwanych włosów. Dodam, że nigdy wcześniej nie miałam, aż tak dużego problemu z tą czynnością i jak zwykle użyłam odżywki. Mało tego, włosy stały się matowe, szorstkie i suche. Jedyną rzeczą, o której zapewnia producent, i która się sprawdziła to brak skrętów. Pasma faktycznie były całkiem proste. Zapach szamponu jest neutralny, ani ładny, ani brzydki. Zwykły ziołowy/ roślinny aromat. Jedyną zaletą tego produkty jest jego bardzo dobre pienienie się.
Skład nie jest zachęcający. Nie wiem czemu, ale nie zauważyłam podczas zakupów, że na drugim miejscu jest ALS, czyli nic innego kolejny związek z grupy tzw. SLS.  Po przygodzie z tym produktem, nie mam najmniejszej ochoty na zakup kolejnego szamponu tej firmy.
Wygładzająca odżywka do włosów z wyciągiem z ziaren Gombo . W przypadku tego produkty nie było, aż tak źle. Już podczas nakładania miałam wrażenie, że wsiąka w moje włosy. Uznałam to za dobry znak. Zawiodłam się jednak, ponieważ nie specjalnie ułatwia rozczesywanie, nie zauwazyłam też efektu wygładzenia ani tym bardziej działania przeciw puszeniu się włosów. Stosowałam ją wraz z szamponem z tej serii oraz z innymi szamponami. Efekt zawsze był taki sam. Kolejny raz zapewnienia producenta mają się nijak do rzeczywistości. W przeciwieństwie do szamponu, odzywkę mam zamiar zużyć do końca, może po dłuższym czasie stosowania zobaczę jakiekolwiek pozytywne efekty. Dla zainteresowanych skład odżywki.
Odżywkę można kupić w cenie regularnej 14,90 zł za 150 ml. Także niezbyt tanio w porównaniu do zwykłych drogeryjnych, a efektów brak. Podsumowując. Raczej nie kupię nic do pielęgnacji włosów z tej firmy. Być może inne produkty są lepsze, albo tylko na mnie tak źle działają te dwa. Jeśli mieliście podobne lub zupełnie inne odczucia co do tych kosmetyków, koniecznie dajcie znać w komentarzach. Tymczasem życzę Wam udanego weekendu i relaksu 🙂
Strona 1 z 212
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial