Browsing Category:

Pielęgnacja

MIYA myPOWERelixir

Czy zdarza Wam się zainwestować większą kwotę w krem do twarzy, a efekty w cale nie są lepsze od kosmetyku z drogerii? Nic w tym dziwnego. W takich produktach stężenie substancji aktywnych jest zazwyczaj niewielkie lub nawet zerowe. Jak więc odpowiednio zadbać o cerę? Rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju sera, których w swojej łazience możemy mieć nawet kilka. Serum zazwyczaj działa na jeden konkretny problem skórny: złuszcza, napina, spłyca zmarszczki, nawilża, zwęża pory, reguluje pracę gruczołów. Nie znam chyba nikogo, kto miałby tylko jeden problem. Osobiście walczę z suchą skórą na policzkach, mocno przetłuszczającą się strefą T i zatkanymi porami, powoli dołączają również pierwsze zmarszczki. Nie ma takiej możliwości, by jeden krem czy serum zwalczył wszystkie problemy. Nic więc dziwnego, że dołączyłam do grona fanek pielęgnacji wieloetapowej, a kosmetyków w łazience wciąż przybywa. Kilka tygodni temu w moje ręce wpadło cudownie pachnące i naturalne serum rewitalizujące. MIYA myPOWERelixir obiecuje bardzo dużo i wiele z tych obietnic spełnia.

GARNIER HAIR FOOD ODŻYWCZY BANAN

Czy Wasze włosy potrzebują porządnej dawki odżywienia i nawilżenia po zimie? Moje zdecydowanie wymagają wsparcia. Ogrzewanie, wełniane szaliki, duże wahania temperatur, rozjaśnienie i codzienne stylizowanie mocno dały im kość. Ostatnio coraz więcej pozytywny opinii zbierają produkty Garnier Hair Food, więc musiałam wybrać coś do przetestowania. Jak się u mnie sprawdziła odżywcza wersja bananowa?

SUFLET DO TWARZY Z RÓŻOWĄ GLINKĄ I OLEJEM Z CZARNUSZKI

Produkty i kosmetyki naturalne to nieustannie główny trend na naszym (i nie tylko) rynku. Nie tylko kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów, ale i kolorówka, czy chemia domowa – im bliższy naturze skład tym lepiej. Świadomość konsumentów stale rośnie, co skutkuje coraz większą ilością małych, rodzinnych firm, produkujących świetne, ekologiczne i często ręcznie robione produktu. Taką marką jest właśnie La-Le, a ich dzisiejszym reprezentantem został Suflet do twarzy z różową glinką i olejem z czarnuszki.

CUKROWY PEELING BOSPHAERA DO CIAŁA

Ręcznie robione, naturalne i nie testowane na zwierzętach kosmetyki z małych manufaktur zyskują coraz większą popularność na rynku. Nic w tym dziwnego, ponieważ w ich produkcję wkładane jest całe serce i dobra płynące z natury. Często powstają w skutek odpowiedzi na braki podobnych kosmetyków na rynku. Od jakiegoś czasu sama zwracam większa uwagę na to co kupuję i nakładam na swoje ciało. Tym sposobem w ubiegłym roku odwiedziłam targi Ekocuda, a do domu przyniosłam między innymi jagodowy peeling Bosphaera do ciała.

LALE MASŁO KAWOWE POD OCZY

Pielęgnacja skóry wokół oczu to bardzo ważny i mega indywidualny temat. Im człowiek jest starszy tym większą uwagę przywiązuje do kremów. Choć do trzydziestki zostało mi jeszcze dobrych kilka lat, to strefa pod oczami nie jest tego samego zdania. Nie jest już tak dobrze nawilżona i pojawiły się pierwsze nieco głębsze zmarszczki mimiczne. Czy LaLe Masło kawowe pod oczy poradziło sobie z tymi dwoma problemami? Przeczytajcie uważnie do końca.

SHISEIDO WASO FRESH JELLY LOTION

Tonik to bardzo niedoceniony i lekceważony krok w codziennej pielęgnacji. Jego podstawowe zadanie to przywrócenie naszej skórze odpowiedniego pH po jej wcześniejszym oczyszczeniu. Jego działanie nie jest widoczne od razu, dlatego wiele osób z niego rezygnuje. Jeśli świadomie dbacie o swoją cerę, na pewno zainteresuje Was tonik Shiseido Waso Fresh Jelly Lotion.

MYWONDERBALM MIYA – I’M COCONUTS

Odpowiednia pielęgnacja naszego ciała to absolutna podstawa. Tyczy się to zarówno cery, całego ciała i włosów, niezależnie od tego w jakim wieku jesteśmy. Szukamy coraz lepszych rozwiązań, mamy większe wymagania i lepiej znamy siebie samych. Nie od razu trafiamy na idealny krem czy cudowną odżywkę. Metodą prób i błędów szukamy naszego ideału. Tym właśnie sposobem w mojej łazience zagościł bardzo popularny myWONDERBALM marki MIYA.

1238