THE ERASER EYE | MAYBELLINE CONCEALER

THE ERASER EYE | MAYBELLINE CONCEALER

Witajcie kochani. Czy też tak macie, że gdy na rynku pojawia się nowy produkt, od raz chcecie go mieć ? Im bardziej jest zachwalany i trudno dostępnym, tym ta chęć jest większa ? Niestety ja tak mam. Łatwo dostępne kosmetyki nie są już taką gratką jak kiedyś. Pewnie wynika to z dużej liczby posiadanych produktów i coraz większej chęci szukania perełek, ale nie o tym chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć. Jednym z takich produktów był dla mnie niedostępny w Polsce korektor Instant Anti -Age The Eraser Eye od Maybelline. Zobaczcie sami, czy na prawdę jest taki wspaniały.
 
 

(więcej…)

Lash Sensational

Lash Sensational

Cześć kochani 🙂 Mówią, że oczy są zwierciadłem duszy. Widać w nich smutek, gdy ktoś udaje radość, widać żal ale i szczęście. Bardzo trudno ukryć emocje, które na co dzień są tam tak dobrze widoczne. Dla wielu z nas oczy są ważnym elementem wyglądu, często też są najważniejszym punktem makijażu. Warto zadbać by nie były suche i zaczerwienione. Równe istotna jest ich oprawa, czyli rzęsy. Długie, grube, gęste i intensywnie czarne – to marzenie większości z nas, kobiet. Niewiele dziewczyn może pochwalić się takimi naturalnymi rzęsami, dlatego wymyślono tusz do rzęs, czy jak kto woli maskarę. Ratunek dla płci pięknej. Jak to my kobietki mamy w zwyczaju, po rozwiązaniu jednego problemu szukamy kolejnego wyzwania. Który wybrać ? Ja już znalazłam godnego uwagi reprezentanta tej kategorii kosmetyków.

(więcej…)

The perfect line

The perfect line

 

Dzisiaj opowiem Wam kilka słów o Lasting Drama Gel Liner od Maybelline Eye Studio. Pewnie dla wielu dziewczyn taka forma eyelinera to nowość tak jak dla mnie do niedawna. Pierwsza kreska nim zrobiona była daleka od ideału, ale za każdym razem nabierałam większej wprawy. Nie ma co ukrywać, że inaczej pracuje się w linerem w płynie, w pisaku czy właśnie w żelu, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Tak więc po opanowaniu pędzelka i żelu mogłam wyjść do ludzi z podniesioną głową. Główny test tego produktu trwał 13 godzin, ale było też kilka dodatkowych podejść by do końca rozgryźć ten produkt. Produkt znajduje się w ładnym szklanym, matowym słoiczku, który wraz z pędzelkiem zapakowany jest w dość spory kartonik. Jakie było moje zdziwienie po jego rozpakowaniu. Słoiczek jest na prawdę bardzo mały, co nie zmienia fakty, że produkt wydaje się być bardzo wydajny.
Co ten produkt miał mieć, czego nie ma w innych linerach ?  Producent zapewnia, że jest bardziej intensywny od linerów w płynie czy w pisaku, trwały do 24 godzin i w 100 % wodoodporny. I tu zaczynają się schody. Żel jest intensywnie czarny, o kremowej, wręcz masełkowatej konsystencji, nie blaknie na powiece i szybko zasycha. Nie odbija się, co często zdarza się w duecie opadająca powieka + płynny eyeliner. Z całą pewnością nie jest to produkt wodoodporny , choć nie rozmazuje się i nie tak łatwo zmyć go gdy zaschnie, ale pod jednym warunkiem. Musi być nałożony na suchą i „odtłuszczoną” powiekę. Raz nałożyłam go właśnie na taką i trzymał się idealnie 13 godzin. Nie rozmazał, nie zblakł. Wyglądał wręcz idealnie, a trzeba przyznać, że testowałam go w ciężkich warunkach czyli w pracy – gastronomia. Innym razem nałożyłam go na cień i też było całkiem ok. Trzecie podejście było w duecie z korektorem pełniącym rolę bazy.  I tu nie było za ciekawie. Wydawało mi się, że żel nie mógł doschnąć i łatwo się rozmazywał. Ważne, że korektor nie był typu zastygających, raczej takich o tłustawej formule, co najwidoczniej nie jest dobrym rozwiązaniem.
Pędzelek, który otrzymujemy w zestawie nie jest najgorszy. Oczywiście jeśli posiadacie swoje dobre akcesoria do makijażu nie będziecie chciały użyć tego. Jednak dziewczyny, które nie mają pędzelka do robienia kresek na pewno poradzą sobie tym. Póki co sama również używam tego, ponieważ mój nowy zestaw pędzli dopiero do mnie jedzie, a stare nie nadają się do precyzyjnego makijażu. Wracając do tematu, tym „przyrządem”  można zrobić zarówno cienką jak i grubą kreskę. Na zdjęciu widzicie kreski zrobione minimalną ilością produktu i szybkimi ruchami.
Podsumowując, jest to bardzo dobry produkt, którego trzeba nauczyć się używać. Myślę, że posiadaczki tłustych powiek nie będą z niego w pełni zadowolone. Sama sporo musiałam się namęczyć, zanim nauczyłam się z nim pracować, ale raczej jest to spowodowane moim pierwszym razem z tego typu produktem, niż z jakąś jego wadą. W cenie regularnej kosztuje jakieś 30 zł, ale można dostać go w promocji nawet za 15 zł. Osobiście jestem z niego bardzo zadowolona i całkiem prawdopodobne, że kupię go ponownie. Pewnie wiele z Was zna ten produkt. Ciekawa jestem jak u Was się spisuje. Dajcie znać w komentarzach 🙂
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial